Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Postępowanie Administracyjne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Postępowanie Administracyjne. Pokaż wszystkie posty

10.17.2017

Ocena dokonanych zmian w kodeksie postępowania administracyjnego, których celem było polepszenie sytuacji strony postępowania



Czerwcowa nowelizacja Kodeksu postępowania administracyjnego zmieniła w kodeksie  największą liczbę przepisów od co najmniej 10 lat. Miała ona także charakter zmiany jakościowej.

Zmiana ta została dokonana w kilku płaszczyznach.  Jedną z nich jest modyfikacja modelu postępowania administracyjnego. Postępowanie administracyjne jest tzw. postępowaniem inkwizycyjnym. Oznacza to tym samym, że organ je prowadzący jest podmiotem prowadzącym postępowanie wyjaśniające w sprawie, poszukującym dowodów, świadków, dokumentów itp. Jednocześnie wydaje on w sprawie rozstrzygnięcia. Organ prowadzący postępowanie ze stroną łączy stosunek administracyjno-prawny. Posiada więc uprawnienia władcze wobec strony włącznie z prawem do określania praw i obowiązków strony. Z uwagi na powyższe przepisy kodeks postępowania administracyjnego oraz przepisy np. ustaw materialnych dawały stronom podstawowe gwarancje procesowe np. prawo do wnoszenia środków dowodowych, prawo do czynnego udziału w postępowaniu itp.
Ostatnia nowelizacja nie zmieniła „rdzenia” postępowania administracyjnego oraz nie zachwiała dotychczasowymi rolami podmiotów w tym postępowaniu. Dokonała jednak kilku zmian w przepisach zmieniających relacje stron, wprowadziła podmioty trzecie o określonych kompetencjach np. profesjonalnego mediatora (o czym tutaj http://prawoilegislacja.blogspot.com/2017/08/mediacja-w-kodeksie-postepowania.html ). 
Powyższa tendencja „równoważenia” ról była widoczna już od wejścia w życie Konstytucji RP oraz wpływu orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego i sądów administracyjnych. Należy wspomnieć choćby na orzeczenia dotyczące kar administracyjnych (wpływ orzecznictwa TK spowodował dodanie nowego rozdziału do Kpa) czy też zasadę utrwalonej praktyki orzeczniczej itp. Obecnie jednak ma ona charakter prawa pisanego. 

Czy zmiany, które weszły w życie w czerwcu br. można jednak nazywać rewolucyjnymi i czy takimi okażą się w praktyce ?

W niniejszym artykule skupię się na analizie i ocenie kilku ciekawych zmian, które dokonały się w zasadach ogólnych kpa. 
Będą to zasady:
1. współdziałania organów administracyjnych
2. interpretacji (prawa i przepisów) na korzyść strony
3. utrwalonej praktyki

 
Zasady ogólne
Część zmian dokonanych w przepisach ogólnych na mocy nowelizacji ma charakter porządkująco-uzupełniający. Część stanowi nowość. Zawarte w KPA zasady ogólne to „pewne podstawowe (przewodnie) reguły postępowania uznane za takie przez ustawodawcę i wyodrębnione redakcyjnie w rozdziale 2 (art. 6-16) działu I kodeksu.” Są to szczególne przepisy „wyciągnięte przed nawias” pozostałych regulacji procesowych zawartych w KPA, „współstosowane” z pozostałymi regulacjami kodeksowymi na każdym etapie postępowania administracyjnego (prowadzonego zarówno w trybach zwyczajnych, jak i nadzwyczajnych).


Zasada współdziałania 
Zgodnie z nowym art. 7b w toku postępowania organy administracji publicznej współdziałają ze sobą w zakresie niezbędnym do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i prawnego sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli oraz sprawność postępowania, przy pomocy środków adekwatnych do charakteru, okoliczności i stopnia złożoności sprawy.
W ocenie autora należy wskazać, że powyższa zasada nie może naruszać podstawowej zasady tj. legalizmu oraz wynikającego z niej obowiązku przestrzegania swojej właściwości miejscowej i rzeczowej. Ma ona charakter głównie postulatywny. Z dotychczasowej praktyki wynikało bowiem wprost, że organ prowadzący postępowanie może a wręcz powinien w ramach postępowania poszukiwać dowodów także u innych organów. A organy te powinny współdziałać z nim, gdyż wyjaśnienie sprawy stanowi główny cel postępowania. W praktyce może ona mieć o tyle znaczenie, iż jeżeli z przepisów szczególnych nie będzie wynikało wprost np. prawo do udzielenia organowi prowadzącemu postępowania pewnych informacji lub dokumentów to w oparciu o tę zasadę organ ten może je udostępnić. Może to budzić dużo wątpliwości np. związanych z możliwością udostępnienia danych osobowych.
Innym przykładem jest sytuacja, gdy z przepisów prawa wynika, iż określony organ prowadzący rejestr publiczny może udostępnić tylko i wyłączenie wskazanym organom ściśle określone dane z rejestru. Czy w takim przypadku inny organ (nie wymieniony w ustawie regulującej prowadzenie rejestru) w oparciu o zasadę z art. 7b może poprosić o potrzebne mu na użytek postępowania dane z rejestru? Wydaje się, że tak. W ocenie autora niniejszego opracowania przemawia za tym zasada prawdy obiektywnej, zgodnie z którą organ prowadzący postępowanie ma ustalić określony stan faktyczny. Jeżeli do jego określenia konieczne jest uzyskanie określonych danych, to winien on tymi danym dysponować. Wydaje się, że obecne przepisy ustawy o ochronie danych osobowych temu się nie sprzeciwiają (więcej na ten temat w części dotyczącej mediacji).
Ma ona także swoje odzwierciedlenie w przepisie typowo proceduralnym. Zgodnie z nowo dodanym art. 106a kpa (§ 1), organ załatwiający sprawę może, z urzędu albo na wniosek strony lub organu, do którego zwrócono się o zajęcie stanowiska, zwołać posiedzenie, jeżeli przyczyni się to do przyspieszenia zajęcia stanowiska (posiedzenie w trybie współdziałania). Zgodnie zaś z § 2 Organ załatwiający sprawę może zwołać posiedzenie w trybie współdziałania przed upływem terminu do zajęcia stanowiska, określonego w art. 106 § 3, a jeżeli przepis prawa przewiduje inny termin, przed upływem tego terminu, tylko na wniosek organu, do którego zwrócono się o zajęcie stanowiska. Warto wskazać dokładne brzmienie poszczególnych paragrafów ww. przepisu.
Jak już podniesiono, zasada współdziałania nie może wpływać na zakres właściwości organów.
Dlatego też § 1 należy rozumieć jako przepis ogólny a § 2 jako przepis szczególny. Otóż mimo iż w § 1 mowa jest, że organ de facto zawsze „może” zwołać posiedzenie w trybie współdziałania, to do póki organ opiniujący „pozostaje w terminie” organ prowadzący postępowanie nie może ingerować w jego prace. Stanowiło by to naruszenie zasady przestrzegania właściwości.
Tak więc w przypadku, gdy strona, która została zawiadomiona o przekazaniu akt postępowania do organu opiniującego, niezwłocznie wniesie do organu prowadzącego sprawę wniosek o przeprowadzenie posiedzenia w trybie współdziałania – to wniosek ten winien być przekazany do organu opiniującego.
Odnosząc się do praktycznej skuteczności ww. przepisu, trudno obecnie ocenić stopień w jakim nowa instytucja przyczyni się do przyśpieszenia rozpatrywania spraw. Wydaje się, że wprowadzenie ww. rozwiązania nie wpłynie istotnie na tryb pracy organów. Wskazana propozycja stanowi minimalistyczną wersję postulowanej już w literaturze instytucji konferencji organów. Aby w pełni wprowadzić do polskiego porządku prawnego konferencję organów, która mogłaby przyczynić się do usprawnienia postępowania administracyjnego wymagane jest jednak wprowadzenie zmian do szeregu ustaw szczególnych. Problem polskiego postępowania administracyjnego nie stanowi bowiem art. 106 kpa, lecz wielkość postępowań których przedmiotem jest de facto jedno zdarzenie. Obrazują to przykłady postępowań dotyczących inwestycji budowalnych. W kodeksie brakuje także postanowienia, które zwiększyło by moc oddziaływania ww. instytucji w postaci wskazania, iż posiedzenie w trybie współdziałania musi zakończyć się ustaleniami, które wiążą organy, jeżeli nie są one sprzeczne z prawem. Wydaje się też, że dodatkowo powinno być wskazane, iż osoba reprezentująca organ winna być upoważniona do wyrażania oświadczeń woli w stosunku do ustaleń w imieniu organu. Przykładowo w Regulaminie Prac Rady Ministrów (Uchwała nr 190 Rady Ministrów z 29 października 2013 r. Regulamin pracy Rady Ministrów MP 2013 poz. 979) w § 45 ust. 2 wskazuje się, że:Upoważnienie do udziału w konferencji uzgodnieniowej jest równoznaczne z upoważnieniem do przedstawienia wiążącego stanowiska podmiotu zgłaszającego uwagi do projektu dokumentu rządowego, w tym w szczególności do uzgodnienia treści tego projektu w całości”.


Interpretacja na korzyść strony
Kolejna zasada ogólna to zasada interpretacyjna wyrażona w art. 7 kpa. Zgodnie z tym przepisem jeżeli przedmiotem postępowania administracyjnego jest nałożenie na stronę obowiązku bądź ograniczenie lub odebranie stronie uprawnienia, a w sprawie pozostają wątpliwości co do treści normy prawnej, wątpliwości te są rozstrzygane na korzyść strony, chyba że sprzeciwiają się temu sporne interesy stron albo interesy osób trzecich, na które wynik postępowania ma bezpośredni wpływ.
Powyższa zasada znajduje zastosowanie niezależnie od tego czy postępowanie toczy się na wniosek czy z urzędu. Ważny jest skutek prowadzonego postępowania tj.:
a) nałożenie obowiązku lub
b) odebranie uprawnienia.
Zasada ta zgodnie z art. 7a nie znajduje zaś zastosowania w następujących przypadkach:
1. postępowanie toczy się w celu „nadania uprawnienia” .
2. zrealizowanie tej zasady sprzeciwia się spornym interesom stronami
3. wpływa na interesy osób trzecich, na które wynik postępowania ma bezpośredni wpływ.
4. za odstąpieniem od zastosowania ww. zasady przemawia
1) ważny interes publiczny, w tym
a) istotne interesy państwa,
- bezpieczeństwo państwa, lub
- obronność, lub
- porządek publiczny
- inne istotne interesy (ustawodawca wskazuje bowiem na otwarty katalog poprzez posłużenie się zwrotem „w szczególności”;
b) inny interes publiczny – niż interes państwa
2) w sprawach osobowych funkcjonariuszy oraz żołnierzy zawodowych.
Projektodawcy wskazywali, iż zasada ta „może być stosowana dopiero na ostatnim etapie procesu wykładni, ale nie czyni jej to dyrektywą nadrzędną w stosunku do innych zasad. Przeciwnie, pełni ona rolę uzupełniającą, gdyż jej zastosowanie wchodzi w grę dopiero wówczas, gdy zastosowanie innych zasad nie daje jednoznacznego rezultatu”. Tym samym „jeżeli (…) wskazywany przez stronę sposób interpretacji przepisów będzie sprzeczny z jasnym ich brzmieniem, będzie jednoznacznie naruszał zasady logiki lub metodologię wykładni przepisów, zasada z art. 7a k.p.a. nie znajdzie zastosowania”. Warto wskazać, iż przesłanka włączenia zastosowania ww. przepisu w postaci „chyba że sprzeciwiają się temu sporne interesy stron” oznacza tym samym, że możliwe jest zastosowanie ww. przesłanki także wtedy, gdy w sprawach są strony, i to nawet o spornych interesach, ale np. z ich deklaracji i okoliczności sprawy wynika, iż zastosowanie określonej wykładni przepisów jest zgodne z ich oceną lub jest dla nich neutralne. Bardzo rzadko będzie dochodziło w praktyce do takich sytuacji, gdyż rzadko zdarza się iż strony podobnie interpretują przepisy. Zazwyczaj spór dotyczy tak stanu faktycznego jak i oceny stanu prawnego. Najwięcej wątpliwości budzi ocena czy zastosowanie tej decyzji stoi w sprzeczności „z interesem osób trzecich, na które wynik postępowania ma bezpośredni wpływ.” Wydaje się, iż chodzi ww. przypadku o interes faktyczny a nie prawny. W przeciwnym wypadku bowiem osoby trzecie są de facto stronami postępowania.
Podobny przepis jak ten zawarty w ustawie znajduje się w Kodeksie Karnym. Inny przepis, jeszcze bardziej podobny do proponowanej regulacji znajduje się w Ordynacji Podatkowej. Nowo obowiązujący art. 2a Ordynacji stanowi, że niedające się usunąć wątpliwości co do treści przepisów prawa podatkowego rozstrzyga się na korzyść podatnika. W przypadku kodeksu postępowania karnego ww. zasada ta odnosi się do wątpliwości faktycznych, jak i prawnych. W przypadku postępowania podatkowego z treści przepisu jak i stanowiska Ministerstwa Finansów (Pismo z 29 grudnia 2015 r. PK4.8022.44.2015) wynika jednoznacznie, iż zasada ta ma zastosowanie wyłącznie do kwestii interpretacji przepisów prawnych a nie ustaleń faktycznych. Podobnie jest w kpa. Analogiczny jest też zakres zastosowania ww. przepisów. Z przepisu w Ordynacji podatkowej wynika, iż wątpliwość musi dotyczyć „treści przepisów prawa podatkowego”, czyli organ de facto nie wie jaki jest przedmiot i zakres jego zastosowania. Może to wynikać z błędnej jego redakcji lub też ze sprzeczności w orzecznictwie organów lub sądów często będącej wynikiem różnych interpretacji. W przypadku Kpa jest mowa wprost o wątpliwości co do treści normy prawnej. Jakie będą konsekwencje przyjętego rozwiązania? Wprowadzenie proponowanej zasady zdecydowanie ułatwi organom samorządu podejmowanie decyzji administracyjnych w przypadku, gdy na skutek niejednolitej linii orzeczniczej trudno uznać jaka jest wykładania przepisu administracyjnego, który ma stanowić materialno-prawną podstawę wydania decyzji administracyjnej. Będzie także pomocna, w sytuacji, gdy jakiś nowy przepis prawa dopiero wchodzi w życie, i nie zapadły jeszcze orzeczenia ww. przedmiocie. W doktrynie już istnieje spór co do wykładni nowo uchwalonych przepisów.
Konsekwencją przyjętego rozwiązania będzie niestety także i to, iż organy pierwszej instancji będą musiały, zadbać aby w uzasadnieniu decyzji znalazł się punkt dotyczący tej zasady prawnej, i to nawet, gdy wydaje się że w danym rodzaju spraw istnieje jednolita praktyka. Będzie to w szczególności konieczne, gdy już w pismach stron będą się pojawiały inne interpretacje przepisów w tym z powołaniem na sygnatury orzeczeń. W ocenie autora, po wejściu ww. zasady w życie zdecydowanie zwiększy się liczba tego rodzaju argumentów stron. Jednocześnie w odpowiedzi prawdopodobnie w orzecznictwie organów II instancji jak i sądów administracyjnych pojawi się tendencja do zawężającej „wykładni’ tego przepisu. Pojawią się interpretacje, że co prawda przepis wskazuje na różnice w wykładni, lecz nie chodzi tu o każdą zaistniałą różnicę w tym zakresie, lecz trwałą i nie rozstrzygniętą rozbieżną linię orzeczniczą sądów administracyjnych. Należy bowiem wskazać, że w Kodeksie postępowania administracyjnego (inaczej niż np. w kodeksie postępowania karnego) zasady ogólne (a omawiany przepis będzie takowy stanowił) mają samoistną moc prawną i mogą stanowić podstawę oceny legalności aktów prawnych. Praktykom nie trzeba przypominać o problemach wynikających ze złamania zasady dwuinstancyjności np. w odniesieniu do gromadzenia i oceny dowodów.

Rozstrzyganie wątpliwości faktycznych na korzyść strony
Dużo częściej wydaje się stosowanym przez organy pierwszej instancji rozwiązaniem będzie korzystanie z propozycji zawartej w nowym art. 81a Kpa, który stanowi, że jeżeli w sprawie rozstrzyganej przez organ administracji publicznej, po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, pozostają niedające się usunąć wątpliwości co do stanu faktycznego, organ rozstrzyga te wątpliwości na korzyść strony. Bardzo często organy I instancji mają problemy z jednoznacznym ustaleniem nie przepisów prawa lecz faktów. Częstokroć postępowania administracyjne dotyczą spraw, których stany faktyczne mają swoje źródła w okresie zaborów. Trudno jest ustalić pewne okoliczności faktyczne z uwagi np. na braki w dokumentacji. Pierwsza i druga wojna światowa a także okres PRL-u powoduje, że bardzo często trudno jest w ogóle ustalić, czy dana dokumentacja w ogóle została wytworzona.
Należy też wskazać, że powyższa zasada ogólna nie będą miały zastosowania w przypadku, gdy postepowaniu uczestniczy kilka stron.

Zasada utrwalonej praktyki
Z punktu widzenia samorządu dużo istotniejszym postulatem jest dodanie do Kpa w art. 8 nowego § 2, który wskazuje, że organy administracji publicznej bez uzasadnionej przyczyny nie odstępują od utrwalonej praktyki rozstrzygania spraw w takim samym stanie faktycznym i prawnym.
Jak wskazano w samym uzasadnieniu do ustawy, powyższa zasada nie ma charakteru bezwzględnego. Organ może odstąpić od utrwalonej praktyki rozstrzygania spraw, w takim samym stanie faktycznym i prawnym, ale wyłącznie z uzasadnionych przyczyn, które winny zostać szczegółowo przedstawione w uzasadnieniu decyzji. Przykładem takiej sytuacji może być zmieniająca się linia orzecznicza sądów administracyjnych, czy też uchwała NSA, która nie wpływając bezpośrednio na sytuację prawną organów administracji publicznej może pośrednio oddziaływać na ich działalność orzeczniczą.
Mimo iż ustawodawca wskazuje „na taki sam stan faktyczny i prawny” de facto ww. przesłanka winna być interpretowana w następujący sposób, a mianowicie stan faktyczny i prawny nie powinien różnić się w sposób „istotny” od stanu dotychczasowego. Przykładowo, zmiana podmiotowa przedsiębiorcy (np. przekształcenie spółki cywilnej w spółkę np. jawną) de facto stanowi zmianę stanu faktycznego, lecz zmiana ta jest obojętna dla zdecydowanej większości przypadków. Podobnie będzie w sytuacji, w której na skutek zmian legislacyjnych doszło do tzw. porządkowania przepisów. I co prawda treść ustawy się zmieniała np. nadano nowe brzmienie całemu artykułowi ustawy co spowodowało prenumerowanie ustępów/paragrafów (usunięto te które już zostały na skutek wcześniejszych zmian legislacyjnych usunięte) lecz treściowo – norma prawa nie uległa zmianie.
Przykładem zmiany „nieistotnej” jest też sytuacja w której co prawda zmieniły się przepisy prawa, lecz na gruncie nowym przepisów podmiot i tak spełnia przesłanki do uzyskania zezwolenia.
Resumując chodzi nie zawsze o „taki sam stan faktyczny i prawny” lecz o brak „istotnej” zmiany tego stanu, która w przypadku zaistnienia uzasadniałaby odmienne potraktowanie podmiotu. Na koniec należy wskazać, iż ww. przepisie o stan faktyczny dotyczący strony postępowania a nie organu administracji wydającego decyzję administracyjną, chyba że przepisy szczególne nadają zmianie stanu faktycznego skutek prawny np. zmiana właściwości.
Co istotne przepis ten ma zastosowanie do każdego rodzaju postępowań tak do prowadzonych z urzędu jak i do postępowań wszczętych na żądanie strony. Oznacza to także iż ma on zastosowanie także w stosunku do każdej strony a nie wyłącznie tej której działanie (podanie, wniosek) wszczęło postępowanie. Zasada ta jest de facto unormowaniem legislacyjnym obecnej praktyki orzeczniczej sądów administracyjnych. Dotychczas prawo do oczekiwania, iż organ w analogicznych sprawach będzie zachowywał się jednakowo sądy wywodziły właśnie z omawianego powyżej art. 7.


9.10.2017

O trudnym odwracaniu skutków działania ex lege i decyzjach deklaratoryjnych




W prawie administracyjnym występują dwa rodzaje decyzji administracyjnych – decyzje konstytutywne i decyzje deklaratoryjne. Pierwsze z tych decyzji można nazwać decyzjami typowymi – następuje subsumcja stanu prawnego do stanu faktycznego i w efekcie następuje konkretyzacja prawa oraz określenie praw i obowiązków konkretnego podmiotu. Jest kreowany nowy stan prawny i od strony materialnej i proceduralnej. Można je kolokwialnie zobrazować następującym zwrotem: „czegoś nie miałem, a teraz mam.” 

Drugi rodzaj decyzji tj. decyzje deklaratoryjne. W literaturze przedmiotu stosowanie tego rodzaju decyzji budzi wiele kontrowersji1. Mają one bowiem charakter pośredni pomiędzy decyzjami konstytutywnymi a zaświadczeniami (potwierdzającymi stan prawny lub faktyczny). Jest to rodzaj indywidualnego aktu administracyjnego ze skutkiem zawieszającym lub rozwiązującym. Można je kolokwialnie zobrazować następującym zwrotem: Państwo powiedziało w ustawie że coś już mam, z dzisiejszym dniem, ale żeby to dostać (lub wykazać przed innymi) to muszę dostać jeszcze decyzje, w której powiedzą że to „ja” dostałem z tym dniem.
Decyzje konstytutywne występują w obrocie prawnym i są wprowadzane zazwyczaj przez ustawodawcę wtedy, gdy ustawodawca chce mocą swojego władztwa wywołać skutek prawny ex lege. Swego rodzaju „przeciąć” lub „posprzątać” określoną rzeczywistość, a następnie organom administracji nakazuje dostosowanie „dokumentacji” do tego stanu, który na mocy ustawy został ustanowiony.
Takim przykładem zastosowania decyzji deklaratoryjnych były decyzje komunalizacyjne. W momencie powstania samorządu terytorialnego w 1990 r. (ówczesnych gmin) ustawodawca wprowadzając te podmioty do porządku prawnego, chciał jednocześnie mocą swojego władztwa wyposażyć je w majątek. Tak więc ustawodawca wprowadził art. 5 ust. 1 ustawy - Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych (Dz. U. Nr 32 poz. 191, z późn. zm.), zgodnie z którym mienie ogólnonarodowe (państwowe) należące do rad narodowych i terenowych organów administracji państwowej stopnia podstawowego (ówczesna administracja rządowa) staje się w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy, tj. w dniu 27 maja 1990 r., z mocy prawa mieniem właściwych gmin.
Z przepisu wynikało, że decydujące znaczenie dla komunalizacji następującej z mocy prawa miał/ma stan faktyczny i prawny mienia ogólnonarodowego istniejący w dacie wejścia w życie ww. ustawy. Wojewodowie zostali zaś zobowiązani do wydawania decyzji deklaratoryjnych już co do konkretnego mienia/nieruchomości. Sentencja decyzji wyglądała zazwyczaj tak:
….stwierdza nieodpłatne nabycie, z mocy prawa, z dniem 27 maja 1990 r. przez gminę …...prawa własności nieruchomości Skarbu Państwa…...położonej w.. (i tu dane na nieruchomość).”.
W ten sposób gminy nabywają nieruchomości tj. drogi, place, grunty pod torami kolejowymi itp. Posługuję czasem teraźniejszym „nabywają”, gdyż proces ten trwa już od 27 lat i potrwa jeszcze długo. Większość decyzji zostało już wydanych, ale są jeszcze takie w przypadku których toczą się sprawy.

Spór o kolej.
Na mocy ww. przepisów gminy nabyły dużą część terenów kolejowych, w szczególności do tych, do których PKP nie legitymowało się dokumentem potwierdzającym prawo zarządu (do konkretnej nieruchomość). Co w sposób oczywisty nie było na rękę kolejom. Koleje miały też swoje regulacje, które mówiły o tym, że zarządzają liniami kolejowymi itp. Spór co do możliwości komunalizowania terenów kolejowych trwał od samego początku. Zdecydowaną większość spraw koleje przegrywały. Jednakże w ostatnich latach pojawiały się orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego odmawiające komunalizacji takich terenów i akcentujące to, że na mocy własnych ustaw (o kolejach) koleje zarządzały tymi terenami i nie podlegają one komunalizacji. Doprowadziło to do wydania 27 maja 2017 r. uchwały NSA sygn. akt I OPS 2/16, w której NSA stwierdził, że "Pozostawanie nieruchomości we władaniu przedsiębiorstwa PKP bez udokumentowanego prawa w sposób określony w art. 38 ust. 2 ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości (Dz. U. Nr 22, poz. 99 ze zm.) oznacza, że nieruchomość ta należała w dniu 27 maja 1990 r. do rad narodowych i terenowych organów administracji państwowej stopnia podstawowego w rozumieniu art. 5 ust. 1 ustawy komunalizacyjnej" a w efekcie podlegają komunalizacji . Dla zainteresowanych link do uchwały: http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/128A5733F6. 
 
A teraz wchodzi ustawodawca
Ostatnio pojawił się Projekt ustawy o zmianie ustawy o komercjalizacji i restrukturyzacji przedsiębiorstwa państwowego „Polskie Koleje Państwowe” oraz ustawy o transporcie kolejowym. Link do strony RCL: https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12302205/katalog/12454912#12454912
W projekcie tym wskazano, że:
„Art. 34b. Grunty będące własnością Skarbu Państwa, pozostające do dnia 31 lipca 1985 r. w posiadaniu PKP, stanowią grunty państwowe będące w użytkowaniu państwowej jednostki organizacyjnej w rozumieniu art. 87 ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczeniu nieruchomości (Dz. U. z 1991 r. poz. 127, z późn. zm.2)) w brzmieniu obowiązującym w dniu 1 sierpnia 1985 r.
Art. 34c. Grunty będące własnością Skarbu Państwa, pozostające do dnia 26 maja 1990 r. w posiadaniu PKP, nie stanowią składników mienia, o którym mowa w art. 5 ust. 1-3 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. – Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych (Dz. U poz. 191, z późn. zm.3)).”.  Ps. Komunalizacja nastąpiła z dniem 27 maja 1990 r.

Jak wskazano w uzasadnieniu:
„Dodanie w rozdziale dotyczącym mienia kolejowego artykułów 34b i 34c. Przepisy te mają na celu przeciwdziałanie skutkom, pojawiającego się ostatnio w części wyroków NSA twierdzenia, zgodnie z którym prawie wszystkie grunty będące w roku 1990 w zarządzie przedsiębiorstwa państwowego „PKP”, należą do gmin. Takie stanowisko bezpośrednio grozi podważeniem wszelkich stosunków majątkowych, finansowych, prawnych i organizacyjnych wśród podmiotów powstałych na bazie przedsiębiorstwa PKP (PKP S.A., PKP IC, PKP Cargo, Koleje Mazowieckie, PKP PLK etc.). Przepisy, które część składów sędziowskich interpretuje i na ich podstawie orzeka „komunalizację” mienia oraz te przepisy, które są pomijane w rozważaniach tych składów, mają w większości zastosowanie także do pozostałych przedsiębiorstw państwowych i innych państwowych jednostek organizacyjnych. Groźba „komunalizacji” majątku państwowego będąca skutkiem nieprawidłowej wykładni przepisów, oznacza realną przeszkodę dla funkcjonowania wszystkich przedsiębiorstw i organów Państwa korzystających z mienia, które było własnością państwa do roku 1990. Wprowadzane przepisy potwierdzają obowiązujące prawo materialne w tym zakresie, poprzez wskazanie wprost, że do mienia kolejowego mają zastosowanie:
  1. przepisy prowadzące do uwłaszczenia państwowych jednostek organizacyjnych na użytkowanym (zarządzanym) przez nie mieniu;
  1. przepisy wyłączające komunalizację gruntów, należących do państwowych jednostek organizacyjnych wykonujących zadania organów administracji publicznej szczebla centralnego lub przedsiębiorstw, dla których takie jednostki były organami założycielskimi.”


Z kolei w przepisach zmieniających wskazuje się, że:

„Art. 5 Postępowania wszczęte i niezakończone ostateczną decyzją przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, prowadzone na podstawie art. 17a ust. 3 lub art. 18 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. – Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych (Dz. U. poz. 191, z późn. zm.4)) w stosunku do gruntów, o których mowa wart. 34b i 34c ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, podlegają umorzeniu.

Art. 6Minister właściwy do spraw administracji publicznej w terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy stwierdza z urzędu nieważność ostatecznej decyzji wydanej na podstawie art. 17a ust. 3 lub art. 18 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych, stwierdzającej nabycie przez gminę własności mienia pozostającego do dnia 26 maja 1990 r. w posiadaniu przedsiębiorstwa państwowego „Polskie Koleje Państwowe”, w zakresie dotyczącym gruntów, na których znajdowały się lub znajdują się elementy wchodzące w skład infrastruktury kolejowej określone w załączniku nr 1 do ustawy z dnia 28 marca 2003 r. o transporcie kolejowym.”.


Powyższy przykład pokazuje, jak stosowanie decyzji deklaratoryjnych może wywoływać trudno odwracalne skutki prawne (nie oceniam, czy pozytywne czy negatywne). Zmiana ustanowionego stanu prawnego wymaga stosowania bardzo trudnej techniki legislacyjnej tj. cofania się o "dzień przed" stanem, który wywołał zmianę prawną. Wydaje się, że nie jest skuteczne zastosowanie techniki legislacyjnej w postaci np. przepisy "decyzji, o których mowa w ....nie wydaje się". Taka technika sprawiłaby, iż nie byłaby zrealizowana norma prawna, która weszła w życie. Taki skutek zawieszający przepisu wydaje się, że godziłby w zasadę państwa prawa.

Warto wskazać, że już poprzednio w ustawie o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego „Polskie Koleje Państwowe" z  dnia 8 września 2000 r. (Dz.U. Nr 84, poz. 948 - tekst pierwotny) zawarto przepis,  zgodnie z którym "Art. 34a. Grunty, o których mowa w art. 34, z dniem 1 czerwca 2003 r. nie podlegają komunalizacji na podstawie przepisów ustawy z dnia 10 maja 1990 r. - Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych (Dz.U. Nr 32, poz. 191, z późn. zm.). ".
Sądy administracyjne, które kontrolowały decyzji komunalizacyjne już po wejściu w życie tego przepisu wskazywały, m.in. że ". Zgodnie z art. 34 i 34a ustawy z dnia 8 września 2000 r. o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego "Polskie Koleje Państwowe" (Dz.U. Nr 84, poz. 948 ze zm.) grunty będące własnością Skarbu państwa, znajdujące się w dniu 5 grudnia 1990 r. w posiadaniu przedsiębiorstwa państwowego Polskie Koleje Państwowe, co do których przedsiębiorstwo to nie legitymowało się dokumentami o przekazaniu im tych gruntów w formie prawem przewidzianej i nie legitymuje się nimi do dnia wykreślenia z rejestru przedsiębiorstw, stają się z dniem wejścia w życie ustawy, z mocy prawa, przedmiotem użytkowania wieczystego. Grunty te nie podlegają komunalizacji na podstawie ustawy z dnia 10 maja 1990 r. - Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych (Dz.U. Nr 32, poz. 191 ze zm.). Uwłaszczenie dokonywane w trybie ustawy z dnia 8 września 2000 r. o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego "Polskie Koleje Państwowe" nie może odnosić się do mienia podlegającego komunalizacji z mocy prawa, tj. na podstawie art. 5 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. - Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych. Mienie to stało się własnością gmin w dacie 27 maja 1990 r. Wydanie deklaratoryjnej decyzji komunalizacyjnej w okresie późniejszym pozostaje bez wpływu na rozstrzygnięcie, bowiem decyzja taka potwierdza jedynie stan prawny, jaki zaistniał w dniu 27 maja 1990 r." np. (I OSK 1269/10 - wyrok NSA (N) z dnia 06-07-2011) . 
Zatem zastosowana powyżej technika legislacyjna nie była skuteczna i nie zrealizowała zamierzeń projektodawców (czyli zastopowania komunizacji ex lege z dniem 27 maja 1990 r.) i de facto miała ona zastosowanie wyłącznie do decyzji konstytutywnych w ustawie - Przepisy wprowadzające tj. tych z  art. 5 ust. 3



Inne przykłady decyzji deklaratoryjnych
Obecnie od wielu wielu miesięcy procedowany jest inny akt prawny tj. Projekt ustawy o przekształceniu współużytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe we współwłasność gruntów link do RCL:https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12288711/katalog/12373413#12373413

Zgodnie z tym przepisem z dniem określonym w ustawie prawo użytkowania wieczystego gruntu przeistacza się w prawo współwłasności. Podobnie jak w przypadku ustawy komunalizacyjnej rzecz ma się wydarzyć „z mocy prawa”. Wedle tego dokumentu https://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/12288711/12373413/12373417/dokument275494.pdf pt. "wyciąg z protokołu ze Stałego Komitetu Rady Ministrów" potwierdzenie tego stanu „z mocy prawa” ma nastąpić w postaci decyzji deklaratoryjnych (choć wcześniej rozważano „zaświadczenia”). Choć z projektu wynika, ze decyzja będzie miała charakter mieszany: deklaratoryjny (potwierdzenie przekształcenia) i konstytutywny (ustanie opłaty). Wydaje się, że w części deklaratoryjnej będzie to ogromne wyzwanie organizacyjne i prawne, jak każą sądzić doświadczenia z ustawy komunalizacyjnej.

1przykładowo pojawia się pytanie, czy w trybie z art. 154 KPA (jak również i art. 155 KPA) mogą być uchylane lub zmieniane tylko decyzje konstytutywne, cy też decyzje deklaratoryjne.

2 )Zmiany wymienionej ustawy zostały ogłoszone w Dz. U. z 1991 r. poz. 446 i 464, z 1993 r. poz. 212 i 629, z 1994 r. poz. 96, 118, 384, 388, 415 i 601, z 1995 r. poz. 486, z 1996 r. poz. 33, 405, 496 i 775 oraz z 1997 r. poz. 24, 44, 348 i 435.

32)Zmiany wymienionej ustawy zostały ogłoszone w Dz. U. z 1990 r. poz. 253 i 541, z 1991 r. poz. 151, z 1992 r. poz. 20, z 1993 r. poz. 180, z 1994 r. poz. 3 i 285, z 1996 r. poz. 102 i 496, z 1997 r. poz. 43, z 2002 r. poz. 1271 oraz z 2004 r. poz. 1492 oraz z 2017 r. poz. 653.

4 )Zmiany wymienionej ustawy zostały ogłoszone w Dz. U. z 1990 r. poz. 253 i 541, z 1991 r. poz. 151, z 1992 r. poz. 20, z 1993 r. poz. 180, z 1994 r. poz. 3 i 285, z 1996 r. poz. 102 i 496, z 1997 r. poz. 43, z 2002 r. poz. 1271 oraz z 2004 r. poz. 1492 oraz z 2017 r. poz. 653.




Wątpliwości co do zastosowania art. 79a Kodeksu postępowania administracyjnego - kpa



W czerwcu 2017 r. weszła w życie duża nowelizacja Kpa. Jedną z ciekawszych zmian, którą wprowadziła nowelizacja jest art 79a, który stanowi, że postępowaniu wszczętym na żądanie strony, informując o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, organ administracji publicznej jest obowiązany do wskazania przesłanek zależnych od strony, które nie zostały na dzień wysłania informacji spełnione lub wykazane, co może skutkować wydaniem decyzji niezgodnej z żądaniem strony. Przepisy art. 10 § 2 i 3 stosuje się. W terminie wyznaczonym na wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, strona może przedłożyć dodatkowe dowody celem wykazania spełnienia przesłanek, o których mowa w § 1.
Na tle stosowania ww. przepisy dochodzi do wielu wątpliwości i pytań, przykładowo: 

  1.   Czy w at. 79a należy wskazać termin i czy strona musi dostosować się do tego terminu? 
  2.  Czy strona może składać nowe dowody, materiały i żądania wielokrotnie? Czy po otrzymaniu nowych dowodów, ponownie stosuje się do ww. artykuły? czy termin można przedłużyć albo przywrócić? 
  3. Co w sytuacji, w której po uzupełnieniu materiału przez przez stronę organ musi jeszcze raz zawiadomić strony o zebraniu dodatkowego materiału (materiał‚ uzupełniony nadal może nie spełniać wymogów do wydania pozytywnej decyzji ) a w tym zawiadomieniu znów musi wskazać na zapis art. 79a § 1


Te wszystkie pytania wynikają z praktyki stosowania prawa. W pewnej części sam ustawodawca w uzasadnieniu do ustawy wskazuje wyjaśnienie, a częściowo udzielenie odpowiedzi wymaga dokonania pogłębionej wykładni przepisów.



Z uwagi na fakt, iż art. 79a w swojej treści mówi „o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań” czy de facto powtarza część przepisu art. 10 par. 1 wydaje się, że w tym zakresie należy za stosować dotychczasowe zasady odnośnie terminów obowiązujące w art. 10 kpa. Za prawem do określenia terminów na wypowiedzenie się co do zebranego materiału oraz prawa dodania dowodów na spełnienie przesłanek do wydania decyzji pozytywnej dla strony przemawia też treść par. 2 art. 79a, który wskazuje wprost, że "W terminie wyznaczonym na wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, strona może przedłożyć dodatkowe dowody celem wykazania spełnienia przesłanek, o których mowa w § 1.”. 

Brak zaznaczenia możliwości terminu byłby nie do pogodzenia z zasadą ekonomiki postępowania administracyjnego. Postępowanie musi się kiedyś bowiem zastąpić i organ musi mieć prawo określenia terminów na dokonywanie czynności przez strony. Terminy te zgodnie z zasadą czynnego udziału strony w postępowaniu nie powinny być „za krótkie” a zgodnie z zasadą szybkości postępowania „za długie”.


Odpowiadając natomiast na pytanie nr 2 i 3 warto zaznaczyć, iż w uzasadnieniu do zmian wskazano „Zgodnie z projektowanym art. 79a k.p.a., w postępowaniu wszczętym na żądanie strony organ administracji publicznej jest obowiązany do wskazania stronie przesłanek, których spełnienie zależy od strony, a które nie zostały na dzień wysłania informacji spełnione lub wykazane, co może skutkować wydaniem decyzji niezgodnej z żądaniem strony. Co oczywiste, rozwiązanie to nie wyklucza dobrej praktyki organów polegającej na kontaktowaniu się ze stroną postępowania ustnie, telefonicznie czy drogą elektroniczną i w żadnym stopniu nie ogranicza norm określonych w art. 8–10 oraz art. 77 k.p.a., a stanowi ich uzupełnienie. Proponowane rozwiązanie nie stoi również w sprzeczności z przepisami ustaw szczególnych, gdzie określony został tryb uzyskiwania dalszych uzupełnień lub wyjaśnień dotyczących przedłożonego we wniosku żądania.” Projektodawca wskazuje także dalej że „Informacja o niespełnieniu przesłanek została skorelowana z zawiadomieniem o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Strona będzie zatem mogła przedstawić nowe dowody potwierdzające spełnienie przesłanek w terminie wyznaczonym na podstawie art. 10 § 1 k.p.a. Na ogólnych zasadach strona będzie mogła wnieść o przedłużenie tego terminu. Zastosowanie art. 79a k.p.a. nie jest wyłączone przez sam fakt, że w postępowaniu uczestniczą strony o spornych interesach. W takim przypadku przepis ten powinien być stosowany analogicznie jak przepis art. 10 k.p.a. W razie przedstawienia przez stronę, na wniosek której wszczęto postępowanie, nowych istotnych okoliczności lub dowodów na skutek zastosowania art. 79a k.p.a., organ powinien umożliwić ustosunkowanie się do nich przez pozostałe strony.’.
W tym zakresie wydaje się, że treść uzasadnienia do przepisów częściowo rozwiewa wątpliwości co do intencji i zakresu zastosowania art. 79a.
Wydaje się też, że brak przedstawienia przez stronę wystarczającej informacji i dokumentów do wydania decyzji pozytywnej musi podlegać ocenie organu. Jeżeli jest szansa, iż strona źle zrozumiała treść pisma i po wyjaśnieniu jej tych okoliczności będzie wstanie obiektywnie uzupełnić materiał, to wydaje się, że możliwe jest ponowne przeprowadzenie procedury z art. 79a (a po z uzupełnieniu znowu art. 10).


Z powyższym zagadnieniem wiąże się także odpowiedź na pytanie, jak należy postąpić w sytuacji, gdy w odpowiedzi na zawiadomienie w trybie art. 79a strona składająca wniosek uzupełni dokumentację zgodnie z naszym wezwaniem, ale nadal istnieją inne przesłanki, niezależne od strony postępowania, zgodnie z którymi decyzja wydana przez urząd powinna być odmowna. W związku z powyższym nie będzie spełniony zapis z zawiadomienia "co może skutkować wydaniem decyzji niezgodnej z żądaniem strony.", bo strona uzupełniła wszystko o co była wezwana.
Rozważając udzielenie odpowiedzi na powyższe pytanie należy wskazać, że może dojść do dwóch sytuacji.

Pierwsza to taka, w której organ kończy postępowanie wyjaśniające. Jeżeli już na tym etapie organ wie, że decyzja nie będzie zgodna z oczekiwaniami strony z powodów „obiektywnych” tj. takich na które strona nie ma wpływy, to wydaje się, że zbędne jest zastosowanie art. 79a – ratio legis tego przepisu jest doprowadzenie do sytuacji, w której strona może swoimi działaniami uzupełnić materiał dowodowy tak aby uzyskać satysfakcjonującą ją decyzje, jeżeli jest to natomiast nie możliwe to wydaje się, że zastosowanie art. 79a de facto wprowadzało by stronę w błąd. Wynika to z samej treści art. 79a, który wskazuje, że „1. W postępowaniu wszczętym na żądanie strony, informując o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, organ administracji publicznej jest obowiązany do wskazania przesłanek zależnych od strony, które nie zostały na dzień wysłania informacji spełnione lub wykazane, co może skutkować wydaniem decyzji niezgodnej z żądaniem strony. Przepisy art. 10 § 2 i 3 stosuje się.”. W efekcie ww. sytuacji należy zastosować wyłącznie art. 10 kpa.
W drugim przypadku, tj. w sytuacji, gdy w chwili zakończenia postępowania wyjaśniającego organ uznał, że istnieje możliwość zastosowania art. 79a lecz albo na ten dzień nie wiedział, że decyzja będzie negatywna, albo też przez przeoczenie, nie zauważył tego faktu to sytuacja nie jest oczywista na tym etapie stosowania nowych przepisów. Literalne brzmienie KPA nie wskazuje bowiem, co organ powinien uczynić w tej sytuacji. Dochodzi bowiem do zderzenia dwóch zasad, które na pierwszy rzut oka wydają się sprzeczne tj. wspomniana już zasada legalizmu (at. 7 kpa) oraz zasada zasada udzielania informacji (art. 9), która wskazuje, że organy administracji publicznej są obowiązane do należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego. Organy czuwają nad tym, aby strony i inne osoby uczestniczące w postępowaniu nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa, i w tym celu udzielają im niezbędnych wyjaśnień i wskazówek. A przede wszystkim zasada pogłębiania zaufania (art. 8) zgodnie z którą, organy administracji publicznej prowadzą postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, kierując się zasadami proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania. Organy administracji publicznej bez uzasadnionej przyczyny nie odstępują od utrwalonej praktyki rozstrzygania spraw w takim samym stanie faktycznym i prawnym.
Zgodnie z zasadą legalizmu decyzja musi być zgodna z prawem na dzień jej wydania. Oznacza to, że zawsze organ musi pilnować aby rozstrzygnięcie decyzji w dniu jej wydania odpowiadało prawu. Może więc pojawić się interpretacja, iż w takiej sytuacji strona niestety poniesie konsekwencje albo omyłki organu albo określonego stanu prawnego, który powstał po tym dniu.

Wydaje, że ze zasada legalizmu (rozumiana w rygorystyczny sposób) będzie miała zastosowanie wtedy, gdy w okresie od wystosowania zawiadomienia z art. 79a do dnia wydania decyzji zmianie ulegnie stan prawny lub faktyczny na niekorzyść strony. W tej sytuacji strona mimo zastosowania się do wytycznych z art. 79a nie uzyska ochrony prawnej. W przypadku zmiany stanu prawnego do takich sytuacji może dojść niezwykle rzadko, gdyż zazwyczaj przepisy przejściowe regulują ww. sytuację, wskazując, że do spraw wszczętych przed ich wejściem w życie stosuje się przepisy dotychczasowe. Częściej będą to zmiany okoliczności faktycznych.

W przypadku natomiast pomyłki organu, który nie zauważył innych okoliczności uniemożliwiających wydanie decyzji pozytywnej warto wskazać na występujący w orzecznictwie sądowoadministracyjnym pogląd, wypracowany jeszcze przez ostatnią nowelizacją Kpa, a wyprawowany w oparciu o ww. zasady zawarte w art. 8 i 9 kpa, iż strona nie powinna być obciążona błędami organu prowadzącego postępowanie administracyjne. Warto w tym miejscu przywołać za autorami komentarza do KPA pod. Red. R. Hausera oraz M. Wierzbowskiego (C.H. BECHK z 2017 r. ) wybrane poglądy orzecznictwa w tym zakresie. Autorzy wskazują, że zgodnie z wyr. WSA w Warszawie z 18.4.2005 r. (I SA/Wa 303/04, Legalis) "wątpliwości co do treści wniosku powinny być rozstrzygane na korzyść wnioskodawczyni, zwłaszcza w sytuacji, gdy organ administracji wskazał jej – jako drogę właściwą – w istocie rzeczy postępowanie, które od samego początku było bezprzedmiotowe". Znana postępowaniu karnemu zasada in dubio pro reo, ma także swój odpowiednik na gruncie postępowania administracyjnego, w postaci nakazu rozstrzygania wszelkich wątpliwości na rzecz obywatela. W powyższym kontekście należy także przywołać wyr. NSA z 12.5.2000 r. (III SA 957/99, BIP 2001, Nr 4, s. 38), w którym stwierdzono, że w myśl zasady praworządności oraz pogłębiania zaufania, wykluczona jest możliwość obciążenia obywatela skutkami błędu spowodowanego przez pracownika organu administracji publicznej. Stanowisko to zostało podtrzymane w wyr. WSA we Wrocławiu z 16.9.2009 r. (III SA/Wr 72/09, Legalis), w którym przyjęto, że "według zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa (art. 8 KPA), strona postępowania administracyjnego nie może ponosić negatywnych konsekwencji oparcia swego działania na dotychczasowym postępowaniu organów administracyjnych przy rozpoznawaniu spraw o tym samym charakterze i w stosunku do tej samej strony. Jeśli dotychczasowa praktyka organów okazała się wadliwa i organ skorygował swoje postępowanie w kolejnej sprawie, to ujemne dla strony następstwa wynikłe z dostosowania się do wcześniejszego zachowania się organu powinny być wyeliminowane przez administrację z własnej inicjatywy, nie zaś obciążać stronę".”.

Ciekawe czy tą drogą podąży też interpretacja art. 79a i skutków strony do zastosowania się do wskazówek zawartych w tym przepisie.


Na zakończenie warto wskazać, iż mimo że treść uzasadnienia rozwiewa częściowo wątpliwości (a z pewnością pokazuje szczegółowo intencje projektodawcy) to dopiero jednak praktyka stosowania i interpretacji tych przepisów przez organy II instancji i sądy administracyjne potwierdzi prawidłowość punktu widzenia projektodawcy w tym zakresie.


8.19.2017

Mediacja w kodeksie postępowania administracyjnego Kpa a ochrona danych osobowych

Mediacja
W znowelizowanym Kpa wprowadzono do procedury administracyjnej instytucję mediacji. Przewiduje się, że przeprowadzenie mediacji będzie możliwe co do zasady na każdym etapie postępowania i zawsze gdy „charakter sprawy na to pozwala”. Każdy etap postępowania należy rozumieć ww. przypadku od wszczęcia postępowania z urzędu (pierwsza czynność) aż do wydania decyzji administracyjnej.
Zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego (art. 110) organ administracji publicznej, który wydał decyzję, jest nią związany od chwili jej doręczenia lub ogłoszenia, o ile kodeks nie stanowi inaczej. Mogłoby się więc wydawać, iż de facto po wydaniu decyzji administracyjnej i jej doręczeniu nie jest możliwe dokonywanie mediacji, gdyż brak jest możliwości załatwienia sprawy zgodnie np. z ustaleniami mediacji. Zgodnie jednak z art. 132 kpa jeżeli odwołanie wniosły wszystkie strony, a organ administracji publicznej, który wydał decyzję, uzna, że to odwołanie zasługuje w całości na uwzględnienie, może wydać nową decyzję, w której uchyli lub zmieni zaskarżoną decyzję. Przepis ten stosuje się także w przypadku, gdy odwołanie wniosła jedna ze stron, a pozostałe strony wyraziły zgodę na uchylenie lub zmianę decyzji zgodnie z żądaniem odwołania.
Jeżeli więc wraz z odwołaniem strona zawnioskuje o przeprowadzenie mediacji i w ocenie organu może ona choć potencjalnie przynieść pozytywny skutek, to wydaje iż możliwe jest jej przeprowadzenie. Organ musi jednak w tym przypadku działać bardzo sprawnie, gdyż zgodnie z art. 133 kpa organ administracji publicznej, który wydał decyzję, obowiązany jest przesłać odwołanie wraz z aktami sprawy organowi odwoławczemu w terminie siedmiu dni od dnia, w którym otrzymał odwołanie, jeżeli w tym terminie nie wydał nowej decyzji w myśl art. 132. W przypadku mediacji prowadzonej pomiędzy organem a stroną, organ musi bardzo szybko wydać postanowienie o skierowaniu do mediacji a mediator de facto niezwłocznie winien przystąpić do jej przeprowadzenia. Wydaje się więc, że przeprowadzenie mediacji ww. zakresie jest bardziej możliwe teoretycznie niż praktycznie. Warto wskazać, że mediacja może toczyć się także przed organem wyższego stopnia. Należy jednak przypomnieć, iż w postępowaniu przez organem II instancji organ administracji który wydał decyzję w I instancji nie jest stroną postępowania. Nie jest też „organem prowadzącym postępowanie” więc w takiej mediacji nie może uczestniczyć w żadnej roli (ani strony ani organu).
Odnosząc się do drugiego zagadnienia tj. charakteru sprawy. W ocenie autora niniejszego postępowania jest to tzw. klauzula ogólna. Przepis ten należy interpretować raczej zgodnie z zasadami ogólnymi niż z przepisami będącymi podstawą do wydania decyzji administracyjnej. W ocenie autora niniejszego opracowania mediacja może mieć zastosowanie w każdej sprawie, także w takich w których organ wydaje tzw. decyzje związane jak i wtedy gdy dysponuje uznaniem administracyjnym. Wydaje się, że jest dopuszczalne przeprowadzenie mediacji nie tylko w decyzjach konstytutywnych ale też w decyzjach deklaratoryjnych. Intencją ustawodawcy przy wprowadzaniu mediacji może być przyśpieszenie załatwienia sprawy. Jednak nie można mediacji rozumieć wyłącznie w aspekcie proceduralnym.
A dążenie do polubownego rozstrzygania kwestii spornych oraz ustalania praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania będzie zadaniem organów administracji. Zadanie to ma być realizowane przez m.in:
1) nakłanianie stron do zawarcia ugody – w sprawie, w której uczestniczą strony o spornych interesach;
2) podejmowanie czynności niezbędnych do załatwienia sprawy w formie umowy administracyjnej – w sprawie, w której zawarcie umowy jest możliwe;
3) podejmowanie czynności niezbędnych do przeprowadzenia mediacji – w sprawie, której charakter na to pozwala.

Mediacja będzie mogła zaś być przeprowadzona, jeżeli pozwala na to charakter sprawy. Celem mediacji będzie wyjaśnienie i rozważenie okoliczności faktycznych i prawnych sprawy oraz przyjęcie ustaleń co do sposobu jej załatwienia w granicach obowiązującego prawa, w tym poprzez zawarcie ugody lub umowy administracyjnej. Organ administracji publicznej może skierować sprawę do mediacji z urzędu lub na wniosek. W sprawach, w których może być zawarta ugoda, na wniosek strony, organ administracji publicznej kieruje strony do mediacji. W przypadku braku zgody strony na przeprowadzenie mediacji albo niezajęcia przez stronę stanowiska w tym zakresie w wyznaczonym terminie, mediacji nie przeprowadza się.
Kierując sprawę do mediacji organ administracji publicznej odroczy rozpatrzenie sprawy do dwóch miesięcy. Termin ten może zostać przedłużony, o maksymalnie miesiąc. Mediatorem może być osoba fizyczna mająca pełną zdolność do czynności prawnych i korzystająca w pełni z praw publicznych, w szczególności mediator wpisany na listę stałych mediatorów lub do wykazu osób uprawnionych do przeprowadzenia postępowania mediacyjnego, prowadzonych przez prezesa sądu okręgowego. Oznacza to, że mediatorem może być też osoba o uznanym autorytecie wśród stron np. sołtys. Zadaniem mediatora będzie dążenie do polubownego rozwiązania sporu, w tym poprzez pomoc w formułowaniu propozycji ugodowych albo propozycji postanowień umowy administracyjnej. Wynagrodzenie i zwrot wydatków obciążają organ administracji publicznej, a w sprawach, w których może być zawarta ugoda – strony w równych częściach, chyba że postanowią one inaczej.
Co do zasady mediatorem może być osoba fizyczna, która posiada pełną zdolność do czynności prawnych i korzysta z pełni praw publicznych (każda), w szczególności mediator wpisany na listę stałych mediatorów lub do wykazu instytucji i osób uprawnionych do prowadzenia postępowania mediacyjnego, prowadzonych przez prezesa sądu okręgowego. Na skutek przyjęcia poprawek Senatu przez Sejm dodano jednak jedno istotne zastrzeżenie. Otóż zgodnie z dodanym art. 96f par. 2 W przypadku gdy organ prowadzący postępowanie jest uczestnikiem mediacji, mediatorem może być wyłącznie osoba wpisana na listę stałych mediatorów lub do wykazu instytucji i osób uprawnionych do prowadzenia postępowania mediacyjnego, prowadzonych przez prezesa sądu okręgowego lub mediator wpisany na listę prowadzoną przez organizację pozarządową lub uczelnię, o której informację przekazano prezesowi sądu okręgowego.

Ochrona danych osobowych
Z powołaniem mediatora wiążą się kolejne wątpliwości. A mianowicie:
1) czy przepisy dotyczące mediacji nie naruszają ustawy o ochronie danych osobowych w zakresie w jakim dopuszczają do udziału w mediacji osoby trzecie? 
2) Czy administrator danych osobowych powinien takiej osobie udzielić upoważnienia do przetwarzania danych osobowych z określonego zbioru? 
Powyższe pytanie jest bardzo ciekawym zagadnieniem, z uwagi na nowatorskość instytucji mediatora w kpa oraz jego nietypowej roli w toku postępowania. Aby je rozwikłać ponownie należy wskazać podstawowe zasady mediacji. A przede wszystkim fakt, iż w postanowieniu o skierowaniu sprawy do mediacji wskazuje się mediatora wybranego przez uczestników mediacji, a jeżeli uczestnicy mediacji nie wybrali mediatora, wskazuje się mediatora wybranego przez organ administracji publicznej, posiadającego odpowiednią wiedzę i umiejętności w zakresie prowadzenia mediacji w sprawach danego rodzaju. Organ administracji publicznej niezwłocznie przekazuje mediatorowi dane kontaktowe uczestników mediacji oraz ich pełnomocników, w szczególności numery telefonów i adresy poczty elektronicznej, jeżeli je posiada. Mediator zapoznaje się z aktami sprawy i ma prawo sporządzania z nich notatek, kopii lub odpisów, chyba że uczestnik mediacji w terminie siedmiu dni od dnia ogłoszenia lub doręczenia postanowienia o skierowaniu sprawy do mediacji nie wyrazi zgody na zapoznanie się mediatora z aktami.
Na koniec nowelizacja KPA wskazuje, że mediator sporządza protokół z przebiegu mediacji. Protokół zawiera:

1) czas i miejsce przeprowadzenia mediacji;
2) imiona i nazwiska (nazwy) oraz adresy (siedziby) uczestników mediacji;
3) imię i nazwisko oraz adres mediatora;
4) dokonane ustalenia co do sposobu załatwienia sprawy;
5) podpis mediatora oraz uczestników mediacji, a jeżeli którykolwiek z uczestników mediacji nie może podpisać protokołu, wzmiankę o przyczynie braku podpisu.
Mediator niezwłocznie przedkłada protokół z przebiegu mediacji organowi administracji publicznej w celu włączenia go do akt sprawy i doręcza odpis tego protokołu uczestnikom mediacji.
Powyższa analiza przepisów prowadzi do dwóch wniosków. Otóż mediacja i osoba mediatora jest dowolna. Jest to istotna różnica w stosunku do pozostałych reguł i zasad rządzących postępowaniem administracyjnym, który ma co do zasady charakter „inkwizycyjny”. Czyli organ ma obowiązek prowadzić postępowanie a w ramach postępowania strony oraz uczestnicy (biegli, świadkowie) mają ściśle określone uprawnienia i obowiązki.
Po drugie mediator nie jest organem ani jego pracownikiem co więcej nie działa nawet w jego imieniu (i to nawet wtedy, gdy organ nie jest uczestnikiem mediacji).
Z drugiej jednak strony osoba mediatora jest wskazana wprost w akcie administracyjnym tj. w postanowieniu o skierowaniu do mediacji, w którym wskazuje się mediatora wybranego przez uczestników mediacji, a jeżeli uczestnicy mediacji nie wybrali mediatora mediatora wybranego przez organ administracji publicznej. Czyli uprawnienie danego mediatora (wskazanego indywidualnie i konkretnie) następuje w formie aktu prawnego.
Jednocześnie jednak art. 37 ustawy o ochronie danych osobowych wskazuje, że do przetwarzania danych mogą być dopuszczone wyłącznie osoby posiadające upoważnienie nadane przez administratora danych. Zakres zaś dopuszczonych danych osobowych wynika wprost z KPA (choć uczestnicy mediacji mogą się w określonym trybie sprzeciwić ww. zakresowi np. dostępowi do akt). W efekcie wydaje się, że instytucja mediatora jest trochę zbliżona do instytucji biegłego (pod kątem relacji pomiędzy stroną i organem). W tym też zakresie upoważnienia do przetwarzania danych osobowych winny być analogiczne.
W ocenie autora nie jest konieczne wydawanie mediatorowi upoważnienia do przetwarzania danych osobowych, gdyż zakres przetwarzanych danych określa ustawa – Kpa, (Uprawnienie mediatora do przetwarzania danych osobowych wynika zaś z samego prawa. Nie jest to działanie w ramach organu) a jego wyznaczenie następuje na mocy – najpierw zgody stron (posiadających wiedzę o zakresie udostępnianych danych) oraz aktu administracyjnego. Zgodnie z art. 23 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. (DzU z 2016 r. Poz. 922 z późn. zm.) Przetwarzanie danych jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy:
1) osoba, której dane dotyczą, wyrazi na to zgodę, chyba że chodzi o usunięcie dotyczących jej danych;
2) jest to niezbędne dla zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku wynikającego z przepisu prawa;
3) jest to konieczne do realizacji umowy, gdy osoba, której dane dotyczą, jest jej stroną lub gdy jest to niezbędne do podjęcia działań przed zawarciem umowy na żądanie osoby, której dane dotyczą;
4) jest niezbędne do wykonania określonych prawem zadań realizowanych dla dobra publicznego;
5) jest to niezbędne dla wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów realizowanych przez administratorów danych albo odbiorców danych, a przetwarzanie nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczą.
Przepis wskazuje, że za prawnie usprawiedliwiony cel, o którym mowa w ust. 1 pkt 5, uważa się w szczególności:
1) marketing bezpośredni własnych produktów lub usług administratora danych;
2) dochodzenie roszczeń z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej.

W efekcie należy wskazać, że przetwarzanie danych osobowych stron i uczestników postępowania w ramach postępowania administracyjnego mieści się w zakresie art. 23 ust. 1 pkt 2, czyli gdy jest to niezbędne dla zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku wynikającego z przepisu prawa.
Oznacza to tym samym, że jeżeli na gruncie prawa powszechnie obowiązującego nadano organowi uprawnienie do realizacji danego uprawnienia lub obowiązku strony, albo wskazano które dane osobowe mogą być przetwarzane przez organ (np. wskazując niezbędny zakres danych określonych we wniosku urzędowym) w takim przypadku nie jest konieczne uzyskiwanie zgody strony lub uczestnika na przetwarzanie jego danych osobowych. Wskazanie zaś w formularzu (nawet określonym w rozporządzeniu lub w ustawie) pola na zaznaczenie takiej zgody, sugerowałoby, iż przetwarzanie danych osobowych następuje na zasadzie dobrowolności – w większości przypadków tak jednak nie jest.
Jak wskazuje Paweł Litwiński w książce pt. „Ochrona danych osobowych w ogólnym postępowaniu administracyjnym” wyd. WoltersKluwer z 2009 r. to zakres kompetencji przysługujących konkretnemu organowi administracji publicznej będzie w danym przypadku wyznaczał zakres dopuszczalnych czynności w zakresie przetwarzania danych osobowych przez ten podmiot, a także determinował status podmiotu przetwarzającego dane z punktu widzenia pojęcia administratora danych osobowych. Istnienie przepisu kompetencyjnego będzie niezbędne dla przyjęcia, że w danym przypadku organ administracji publicznej uprawniony jest do przetwarzania danych osobowych (str. 152). Należy zgodzić się ze stanowiskiem wyrażonym w nauce prawa, zgodnie z którym jeżeli okoliczności przetwarzania danych osobowych regulowane są bezpośrednio przepisami prawa, podstawę przetwarzania danych osobowych, o której mowa w art. 23 ust. 1 pkt 2 ustawy, należy stosować przed innymi podstawami. Oznacza to, że organ administracji publicznej w zakresie przetwarzania danych osobowych na potrzeby prowadzonego postępowania powinien oprzeć swoje działania na wskazanych wyżej przepisach upoważniających go do przetwarzania danych osobowych i nie poszukiwać dodatkowych przesłanek legalizujących takie przetwarzanie. W szczególności, organ administracji publicznej nie ma obowiązku, a wręcz nie powinien ubiegać się o zgodę na przetwarzanie danych osobowych na potrzeby prowadzonego przez siebie postępowania (str. 154) – z wyjątkami wskazanym w rozdziale dotyczącym mediacji (przyp. SSZ). Należy jednakże wskazać, iż ww. odpowiedź na powyższe pytanie zawiera jedynie subiektywny pogląd autora, decydujące ww. zakresie powinno być stanowisko Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Osoba mediatora
Jak już wskazywano co do zasady mediatorem może być osoba fizyczna posiadająca posiada pełną zdolność do czynności prawnych i korzysta z pełni praw publicznych, w szczególności mediator wpisany na listę stałych mediatorów lub do wykazu instytucji i osób uprawnionych do prowadzenia postępowania mediacyjnego, prowadzonych przez prezesa sądu okręgowego, lub na listę prowadzoną przez organizację pozarządową lub uczelnię, o której informację przekazano prezesowi sądu okręgowego.
Należy uznać, że mediatorem może być osoba, która co do zasady ma ukończone 18 lat (lub kobieta która zawarła przez ukończeniem 18 roku życia związek małżeński). W praktyce takim mediatorem może być:
  1. sołtys lub inna osoba o uznanym w danym środowisku autorytecie
  2. nauczyciel, pracownik instytucji kultury – (osoby te są bowiem pracownikami organu prowadzącego postępowanie a wyłącznie pracownikami jednostki organizacyjnej gminy)
  3. duchowny, proboszcz parafii itp.
  4. radny.
- istotne jest aby mediator był bezstronny i był wstanie zachować bezstronność przy prowadzeniu mediacji w toku jej trwania oraz musi niezwłocznie ujawnić okoliczności, które mogłyby wzbudzić wątpliwość co do jego bezstronności w trakcie prowadzonej mediacji.
Fakt bezstronności ocenia tak organ kierujący na mediację (to on bowiem wyznacza tą osobę w postanowieniu) ale też strony, które wyrażają zgodę na danego mediatora i które zawsze mogą wystąpić o zmianę osoby mediatora.
W przypadku radnych problematyczne jest wynagrodzenie mediatora. Zgodnie bowiem z ustawami ustrojowymi np. art. 24d ustawy o samorządzie gminnym wójt nie może powierzyć radnemu gminy, w której radny uzyskał mandat, wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej. Nie stoi temu na przeszkodzie prowadzenia mediacji przez radnego bez wynagrodzenia. KPA dopuszcza taką formę mediacji.

6.19.2017

Procedury w ustawie o petycjach




Ustawa o petycjach została uchwalona  z inicjatywy Senatu RP. Jest to efekt wieloletnich starań nad wdrożeniem do polskiego systemu prawnego uregulowania petycji, o których mowa w art. 63 Konstytucji RP.
Dotychczas bowiem w art. 221 kodeksu postępowania administracyjnego wskazywano co prawda, że każdemu przysługuje prawo wnoszenia petycji, skarg i wniosków, lecz w dalszych przepisach został określony wyłącznie tryb procedowania ze skargami i wnioskami. W rzeczywistości tryb rozpatrywania petycji nie został uregulowany, a w praktyce organy ustalały, czy pismo, które jest zatytułowane petycja, mieściło się w pojęciu wniosek albo skarga, w zależności od jej przedmiotu. Doktryna prawa administracyjnego jak też środowiska związane z organizacjami pozarządowymi wskazywały, że jest to niepełne wdrożenie art. 63 konstytucji. Przepis ten wskazuje bowiem, że każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą, do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Ustawa doprecyzowuje też, że tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa. Wskazywano, że skoro Konstytucja RP wymienia trzy postacie, tj. wniosek, skargę, petycję, to nie można uznać, że uregulowanie tylko trybu wnoszenia skarg i wniosków realizuje treść art. 63 Konstytucji RP. Przez wiele lat nie udawało się uchwalić ustawy określającej tryb rozpatrywania petycji. Do teraz. 


Przedmiot petycji
Z punktu widzenia proceduralnego dużym  problem jest rozróżnienie petycji od wniosku lub skargi. W dalszej części artykułu zostaną zaproponowane sposoby, w jakie można próbować odróżnić ww. pisma od obywateli pod kątem zastosowania odpowiedniego trybu. W ustawie wskazano przykładowy zakres spraw, które mogą być przedmiotem petycji. Art.  3 ustawy o petycjach wskazuje bowiem, że jej przedmiotem może być żądanie, w szczególności, zmiany przepisów prawa, podjęcia rozstrzygnięcia lub innego działania w sprawie dotyczącej podmiotu wnoszącego petycję, życia zbiorowego lub wartości wymagających szczególnej ochrony w imię dobra wspólnego, mieszczących się w zakresie zadań i kompetencji adresata petycji. Warto też wskazać, że ustawodawca jest tu konsekwentny, bowiem przy regulacji skarg i wniosków także zastosował jedynie przykładowe wskazanie przedmiotu ww. rodzajów wystąpień. Posłużył się bowiem również pojęciem „w szczególności”. Odpowiednia interpretacja przez organy przepisów art. 3 ustawy o petycjach (ww. przytoczonego) oraz art. 227 k.p.a. – przedmiot skargi i art. 241 k.p.a. – przedmiot wniosku, ułatwić może odpowiednie zakwalifikowanie pism od obywateli.

Zakres regulacji ustawy o petycjach
Ustawa o petycjach w art. 1 wskazuje, że  określa ona zasady składania i rozpatrywania petycji oraz sposób postępowania organów w sprawach dotyczących petycji. Jednakże aby stosować wskazaną ustawę, należy posiadać wiedzę z zakresu innych aktów. Przede wszystkim trzeba wskazać, że z zakresie nieuregulowanym zastosowanie znajdą przepisy kodeksu postępowania administracyjnego i co najważniejsze, całego kodeksu – jeżeli będą ku temu istniały przesłanki, a nie tylko działu poświęconego rozpatrywaniu skarg i wniosków. Należy zastrzec tu jednak istotny elementu, jakim jest zastrzeżenie w ustawie, że przepisy k.p.a. „stosuje się odpowiednio”. Czyli zgodnie z zasadami wykładni prawa bądź wprost lub z modyfikacjami w zależności od okoliczności i kontekstu. Ponadto należy znać w pewnym zakresie przepisy kodeksu cywilnego oraz ustawy o informatyzacji podmiotów publicznych realizujących zadania publiczne oraz ustawy o podpisie elektronicznym. Nie trzeba także wspominać, że wymagana jest także znajomość ustaw ustrojowych samorządu terytorialnego. W jakim zakresie znajdą zastosowanie ww. regulacje, zostanie wskazane w dalszej części artykułu. 

Kto i gdzie może złożyć petycje

Zgodnie z ustawą o petycjach petycja może być złożona przez osobę fizyczną, osobę prawną, jednostkę organizacyjną niebędącą osobą prawną lub grupę tych podmiotów, zwaną dalej „podmiotem wnoszącym petycję”.
W art. 63 Konstytucji RP wskazuje, się że petycję może wnieść „każdy”. Dlatego też na etapie prac legislacyjnych pojawiły się wątpliwości, czy ww. przepis ustawy nie zawęża konstytucyjnego pojęcia „każdy”.  W przytoczonej już opinii Biura Analiz Sejmowych wskazano, że „nie jest to zawężenie kręgu podmiotów uprawnionych do wniesienia petycji w stosunku do tego wyznaczonego przez art. 63 konstytucji, lecz jego doprecyzowanie, choć można mieć wątpliwości, czy faktycznie jest ono konieczne. Jeśli bowiem intencją autorów projektu nie była modyfikacja kręgu podmiotów uprawnionych do wniesienia petycji, to wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem jest pozostawienie szerokiej formuły wyrażonej w treści at. 63 konstytucji za pomocą pojęcia „każdy”. Skoro jednak uznali oni za konieczne doprecyzowanie tego ostatniego pojęcia, to należałoby postulować, by pojęcie „podmiotu wnoszącego petycję” zostało wyraźnie rozciągnięte również na grupę tych osób”.
Problemy praktyczne mogą dotyczyć określenia, czy petycję może złożyć np. osoba o ograniczonej zdolności do czynności prawnych, np. uczniowie gimnazjum, bowiem wprost ustawa o petycjach tego zagadnienia nie rozwija. Podobny problem może dotyczyć pojęcia jednostki organizacyjnej niebędącej osobą prawną. Z ustawy wprost nie wynika, czy jako taką jednostkę należy rozumieć np. spółkę cywilną albo sołectwo lub też stowarzyszenie zwykłe. Należy także wyjaśnić pojęcie „grupy tych podmiotów”. Czy pojęcie to mieści w sobie grupę danych podmiotów, np. grupę osób prawnych, czy też osób prawnych i osób fizycznych.
Pomocą w odpowiedzi na powyższe pytania służy częściowo kodeks cywilny w zw. z kodeksem postępowania administracyjnego. Ustawa o petycjach wskazuje, że skargę może wnieść osoba fizyczna. Należy wskazać, że ustawa nie reguluje natomiast pozostałych spraw związanych z pojęciem osoby fizycznej. Dlatego wydaje się, że zastosowanie znajdzie w ww. zakresie art. 30 § 1 i 2 k.p.a., który wskazuje, że zdolność prawną i zdolność do czynności prawnych stron ocenia się według przepisów prawa cywilnego, o ile przepisy szczególne nie stanowią inaczej. Osoby fizyczne nieposiadające zdolności do czynności prawnych działają przez swych ustawowych przedstawicieli. Zgodnie z odpowiednim stosowaniem przepisów kodeksu cywilnego w ww. zakresie należy wskazać, że z pewnością uprawnione do wniesienia skargi są osoby fizyczne posiadające zdolność do czynności prawnych, choćby w ograniczonym zakresie. Zgodnie bowiem z art. 11 kc pełną zdolność do czynności prawnych nabywa się z chwilą uzyskania pełnoletności. Zgodnie zaś z art. 12 kc nie mają zdolności do czynności prawnych osoby, które nie ukończyły lat trzynastu oraz osoby ubezwłasnowolnione całkowicie.  A contrario, zgodnie z art. 15 kc ograniczoną zdolność do czynności prawnych mają małoletni, którzy ukończyli lat trzynaście, oraz osoby ubezwłasnowolnione częściowo. Co do zasady więc, osoby, które ukończyły 13 lat, mogą skutecznie wnieść petycję i tak wniesiona petycja powinna zostać rozpatrzona przez adresata petycji. Nie ma potrzeby w tym zakresie występowania o potwierdzenie tej czynności do przedstawicieli ustawowych oraz wzywania tych osób do postępowania. Aktualizacja: Wydaje się, iż na podstawie wykładni dokonanej w Postanowieniu NSA I OSK 2500/16  z 21 marca 2017 r. w sprawie dotyczącej co prawda sprawy z zakresu dostępu do informacji publicznej praktyka organów ulegnie zmianie w zakresie oceny, kto może złożyć petycje. NSA uznał bowiem, że  słowo "każdy" obejmuje m.in. wszystkie osoby fizyczne, w tym również mające ograniczoną zdolność do czynności prawnych; jednakowoż osoby należące do tej kategorii nie mogą realizować przyznanych im tą ustawą uprawnień samodzielnie, a wyłącznie działając poprzez ustawowych przedstawicieli. W konsekwencji czego, po myśli art. 26 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.), osobom tym nie służy zdolność procesowa w sprawach dotyczących tego przedmiotu. W efekcie wydaje, że organy uznają, iż osoby z ograniczoną zdolnością do czynności prawnych nie mogą samodzielnie składać petycji. Winny więc wzywać osoby je składające do uzupełnienia petycji. 

Wyjątek może stanowić tu sytuacja, Z pewnością zaś, „Gdy stroną postępowania administracyjnego jest osoba ubezwłasnowolniona częściowo, jej kurator powinien być wezwany do udziału w postępowaniu administracyjnym w każdym przypadku, gdy osobiste działanie strony wskazuje, że nie zdaje ona sobie w pełni sprawy z celu i skutków tego postępowania, wyrok NSA w Warszawie z 14 lutego 1984 r., II SA 1811/83, za Komentarz do KPA autorstwa A. Wróbla i M. Jaśkowskiej, Wyd. Wolters Kluwer. W przypadku ustawy o petycjach trudno znaleźć zastosowanie dla art. 17 kc, który wskazuje – z  zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych – że do ważności czynności prawnej, przez którą osoba ograniczona w zdolności do czynności prawnych zaciąga zobowiązanie lub rozporządza swoim prawem, potrzebna jest zgoda jej przedstawiciela ustawowego. Przedmiotem petycji nie jest bowiem określanie praw i obowiązków, a tym bardziej nie stanowi to czynności dwustronnej ani też jednostronnej rozporządzającej.
Podobny problem może dotyczyć wniesienia petycji przez jednostkę organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej. W szczególności problem ten dotyczy spółki cywilnej. Regulacje spółki cywilnej zawiera art. 860 i następne kc. Warto podnieść, że umowa spółki cywilnej stanowi wyłącznie umowę. Zawarcie tej umowy nie tworzy jednostki organizacyjnej. Przypisy ustaw prawa publicznego jedynie wyjątkowo  wskazują spółkę cywilną jako podmiot mający zdolność prawną, np. przepisy prawa podatkowego. Na gruncie kodeksu postępowania administracyjnego przyjmuje się natomiast, że „spółka cywilna będąc stosunkiem zobowiązaniowym, a nie podmiotem praw i obowiązków, nie może występować – co do zasady – jako strona w postępowaniu administracyjnym. Podmiotami praw i obowiązków w stosunkach, w których występuje spółka są wspólnicy. Przysługuje im status strony zarówno w postępowaniu administracyjnym, jak i sądowo-administracyjnym. To zaś oznacza, iż decyzja administracyjna w sprawie dotyczącej wspólników spółki cywilnej nie może być skierowana do samej spółki, która nie ma osobowości prawnej ani statusu przedsiębiorcy.”, wyrok WSA w Warszawie z 10 czerwca 2010 r., sygn. akt VII SA/Wa 413/10. Jednakże do pojęcia jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej należy zaliczyć bez wątpienia spółki osobowe uregulowane w ustawie Kodeks spółek handlowych.
Najmniej wątpliwości budzi pojęcie osoby prawnej. Osobowość prawna wynika wprost z przepisów prawa. Konkretne ustawy regulujące sposób ukształtowania danej osoby prawnej wskazują moment nabycia osobowości prawnej jak i moment jej utraty. Do typowych osób prawnych  należy zaliczyć spółki kapitałowe, tj. spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością oraz spółkę akcyjną, uregulowane w ustawie Kodeks spółek handlowych. Ale także inne osoby prawne, np. Okręgową Izbę Radców Prawnych i inne izby samorządu zawodowego i gospodarczego albo też rolniczego, które osobowość prawną uzyskują wedle ustaw powołujących te izby. Należy też pamiętać o podmiotach powoływanych np. przez Kościół katolicki lub inny Kościół. Niektóre z tych podmiotów mają osobowość prawną z mocy ustawy, a niektóre np. poprzez wydanie przez ministra właściwego ds. administracji publicznej właściwego rozporządzenia.
Kolejnym zagadnieniem jest ustalenie, czy zawsze podmiotowi, który jest jednostką organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej czy też osobą prawną przysługuje prawo wnoszenia petycji. Przykładowo, czy petycję może złożyć do urzędu miasta jej instytucja kultury? Rozwiązania tego problemu nie znajdziemy wprost w ustawie o petycjach. Nie znajdziemy go także w k.p.a. Wydaje się jednak, że można tu zastosować podobny sposób rozumowania (choć nie analogię), jak w przypadku prawa żądania dostępu do informacji publicznej przez inne podmioty. Był to problem, z którym zmierzyło się sądownictwo administracyjne. Podobieństwo sytuacji jest o tyle wysokie, że tak jak w przypadku prawa do petycji tak też w przypadku prawa dostępu do informacji publicznej konstytucja posługuje się pojęciem „każdy”.  Orzecznictwo Sądów Administracyjnych słusznie stwierdziło, że prawo to jest zagwarantowane obywatelom, świadczy o tym m.in. umieszczenie art. 63 konstytucji w rozdziale „Wolności i prawa polityczne”. Instytucje publiczne działają zaś na podstawie i w granicach prawa – ale prawa, które reguluje im zakres działania oraz zakres kompetencji. (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 30 stycznia 2014 r., sygn. akt I OSK 1982/13).
Ostatnim zagadnieniem pozostaje zagadnienie, czy petycję może wnieść grupa podmiotów „mieszana”. Treść przepisu nie daje tu jasnej wskazówki, bowiem po serii pojęć oddzielonych przecinkami w jednym zdaniu następuje pojęcie zwrot „lub”. Zgodnie z zasadami wykładni prawa zwrot ten należy zastosować do wszystkich poprzednio wymienionych zwrotów. Czyli składającymi petycję może być grupa podmiotów składających się z osoby fizycznej, jednostki organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej i osoby prawnej, przykładowo może to być grupa przedsiębiorców z terenu danej gminy lub powiatu, którzy działają w różnych formach, ale łączy ich wspólna cecha, bycie przedsiębiorcą. W tym przypadku zastosowanie do takiej grupy znajdą zasady wskazane w dalszych przepisach ustawy o petycjach.  Warto jednak zaznaczyć, że zgodnie z art. 30 k.p.a. strony niebędące osobami fizycznymi działają przez swych ustawowych lub statutowych przedstawicieli. I to ci ustawowi przedstawicie winni być podpisani pod petycją.
Do kogo można wnieść petycję?
Dużo jaśniejszym  z punktu widzenia samorządów zagadnieniem jest określenie, do kogo można wnosić petycje. Ustawa stanowi, że petycję można natomiast wnieść do organu władzy publicznej, a także do organizacji lub instytucji społecznej w związku z wykonywanymi przez nią zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej.  Punktem wyjścia jest pojęcie „organu władzy publicznej, sama ustawa o petycjach nie definiuje tego pojęcia. Jak wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, ustawodawca w wielu aktach normatywnych posługując się pojęciami „organy władzy publicznej” czy „władza publiczna”, nie definiuje tych pojęć. Dalej sąd wskazał, że w Konstytucji RP termin „organ władzy publicznej” można odnaleźć w art. 7, 163, 228, 238 i 239. Ustawodawca posługuje się także pojęciem szeroko rozumianego „władztwa publicznego”. Jednakże wyrażeń tych nigdzie nie definiuje. Pomimo że konstytucja nie zawiera wprost definicji „władzy publicznej”, to jednak z jej treści da się wywieść, że jednostka samorządu terytorialnego takie władztwo sprawuje. W art. 16 ust. 2 konstytucji ustrojodawca wskazał, że samorząd terytorialny uczestniczy w sprawowaniu władzy publicznej. Przysługującą mu w ramach ustaw istotną część zadań publicznych samorząd terytorialny wykonuje w imieniu własnym i na własną odpowiedzialność. Z kolei w art. 163 konstytucji wskazano, że samorząd terytorialny wykonuje zadania publiczne niezastrzeżone przez konstytucję lub ustawy dla organów innych władz publicznych. Powyższe wprost dowodzi, że ustrojodawca powierzył samorządowi terytorialnemu wykonywanie zadań administracji publicznej niezastrzeżonych do kompetencji innych organów władzy państwowej. W działaniach tych organy samorządu mogą korzystać ze środków prawnych o charakterze władczym, władzy publicznej (por. W. Skrzydło, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Zakamycze, 2002). W orzecznictwie sądów administracyjnych można także dostrzec tendencję traktowania gmin jako organów władzy publicznej. WSA we Wrocławiu w wyroku z 5 marca 2009 r., sygn. akt I SA/Wr 1045/09 Lex 49/808, stwierdził, że: „Użyte przez ustawodawcę w art. 15 ust. 5 ustawy VAT określenie «organ władzy publicznej» nie zostało sprecyzowane. Niemniej jednak wychodząc z celu tej regulacji, należałoby uznać, że obejmuje ono także jednostki samorządu terytorialnego (w tym gminy), skoro niewątpliwie realizuje zadania publiczne, nałożone nań przepisami prawa”. Natomiast NSA wyrokiem z 29 lutego 2009 r., sygn. akt I FSK 1906/07, wskazał, że organ działa w roli organu władzy publicznej tylko wtedy, gdy przy realizacji danego zadania wyposażony jest we władztwo publiczne, tj. występuje w pozycji nadrzędnej w stosunku do innych podmiotów w danej czynności (źródło: I SA/Rz 968/12 – wyrok WSA w Rzeszowie 13 listopada 2012 r., orzeczenie prawomocne). Przechodząc więc na grunt samorządu, należy wskazać, że osobę prawną, tj. jednostkę samorządu terytorialnego reprezentuje określony organ – jest nim wójt/zarząd lub rada gminy/powiatu. Organy te działają w imieniu organu władzy publicznej w przypisanym im w ustawach zakresie. W przypadku samorządu petycję można wnieść więc do organów samorządu terytorialnego – wójta lub rady, ale już nie do jednostki organizacyjnej lub pomocniczej samorządu.
Warto jednak nadmienić, że właściwość organu wójta czy rady w zakresie rozpatrzenia petycji określają przepisy prawa powszechnie obowiązującego wskazującego zakres działania. W przypadku powiatów może być dodatkowe utrudnienie w ustaleniu, czy petycje ma rozpatrywać zarząd, czy starosta. Po pierwsze, wydaje się, że nie znajduje w tym przypadku zastosowania art. 38 ustawy o samorządzie powiatowym, który stanowi, że w indywidualnych sprawach z zakresu administracji publicznej należących do właściwości powiatu decyzje wydaje starosta, chyba że przepisy szczególne przewidują wydawanie decyzji przez zarząd powiatu.  Starosta może upoważnić wicestarostę, poszczególnych członków zarządu powiatu, pracowników starostwa, powiatowych służb, inspekcji i straży oraz kierowników jednostek organizacyjnych powiatu do wydawania w jego imieniu decyzji. Bowiem na gruncie ustawy o petycjach nie ma mowy o wydawaniu decyzji. Ustawa o petycjach określiła też organ rozpatrujący petycję, tj. organ władzy publicznej. Dlatego też należy uznać, że nie znajduje w tym zakresie zastosowanie k.p.a. w „sprawach nieuregulowanych”. Dlatego też co do zasady organem władzy publicznej w ww. zakresie jest zarząd na gruncie ustaw ustrojowych. Jeżeli jednak petycja dotyczyłaby spraw, dla których właściwy jest starosta, np. na podstawie przepisów szczególnych, w których to starosta posiada samodzielne uprawnienia,  organem władzy publicznej w tym zakresie wydaje się być ten organ.

Cel petycji
Ustawa wskazuje także, że petycja może być złożona w interesie:
1)    publicznym;
2)    podmiotu wnoszącego petycję;
3)    podmiotu trzeciego, za jego zgodą.
Przedmiotem petycji może być żądanie, w szczególności, zmiany przepisów prawa, podjęcia rozstrzygnięcia lub innego działania w sprawie dotyczącej podmiotu wnoszącego petycję, życia zbiorowego lub wartości wymagających szczególnej ochrony w imię dobra wspólnego, mieszczących się w zakresie zadań i kompetencji adresata petycji. Na szczęście art. 5 ustawy wskazuje to w sposób jednoznaczny stanowiąc, że podmiot, w którego interesie wniesiono petycję, wyraża zgodę na złożenie w jego interesie petycji w formie pisemnej albo za pomocą środków komunikacji elektronicznej. Zgoda jest dołączana do petycji, czyli musi być uprzednia. Choć jej brak jest brakiem  usuwalnym. Bowiem jak wskazuje przepis, w razie powstania wątpliwości co do istnienia lub zakresu zgody adresat petycji może, w terminie 30 dni od dnia złożenia petycji, zwrócić się do podmiotu, w interesie którego petycja jest składana, o potwierdzenie zgody w terminie 14 dni z pouczeniem, że w przypadku braku takiego potwierdzenia petycja nie będzie rozpatrzona. Potwierdzenie zgody następuje w formie w pisemnej albo za pomocą środków komunikacji elektronicznej.
Petycję można wnieść w dwóch trybach. Trybie tradycyjnym, czyli papierowym oraz w trybie elektronicznym. 

Tryb papierowy wnoszenia petycji

Zgodnie z art. 4 ustawy w przypadku złożenia petycji w formie pisemnej, czyli papierowej powinna być ona  podpisana przez podmiot wnoszący petycję, a jeżeli podmiotem wnoszącym petycję nie jest osoba fizyczna lub gdy petycję wnosi grupa podmiotów – przez osobę reprezentującą podmiot wnoszący petycję. Wniesienie w formie pisemnej petycji powoduje, że także w tej formie podmiot odpowiadający powinien zawiadamiać podmiot wnoszący petycje o jej załatwieniu wraz z uzasadnieniem w formie pisemnej albo za pomocą środków komunikacji elektronicznej. Z uwagi na fakt, że ustawa o petycjach uregulowała ww. zagadnienie, wydaje się, że w sprawie nie znajdzie zastosowanie art. 63 § 1 k.p.a., który wskazuje, że: § 1. Podania (żądania, wyjaśnienia, odwołania, zażalenia) mogą być wnoszone pisemnie, telegraficznie, za pomocą telefaksu lub ustnie do protokołu. Jedynym możliwym sposobem jest złożenie w formie pisemnej. Problem dotyczy wniesienia decyzji w formie pisemnej i jej niepodpisania. Z jednej bowiem strony jest to wymóg formalny zgodnie z art. 4 ust. 4. Z drugiej jednak strony, w art. 7 wskazującym przesłanki do wezwania strony do uzupełnienia petycji nie wymienia tego braku jako podstawy do wezwania do uzupełnienia ani tym bardziej do pozostawienia petycji bez rozpoznania. Wydaje się więc, że petycja wniesiona w formie pisemnej – dla swojej skuteczności winna być podpisana, lecz brak ten nie jest brakiem uniemożliwiającym jej rozpoznanie.

Tryb elektroniczny wnoszenia petycji
Ustawa zezwala także na wniesienie petycji  za pomocą środków komunikacji elektronicznej.  Wskazuje się przy tym, że petycja składana za pomocą środków komunikacji elektronicznej może być opatrzona bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu oraz powinna zawierać także adres poczty elektronicznej podmiotu wnoszącego petycję. Wniesienie petycji za pomocą środków komunikacji elektronicznej powoduje, że podmiot rozpatrujący petycję zawiadamia podmiot wnoszący petycję o sposobie jej załatwienia wraz z uzasadnieniem także za pomocą środków komunikacji elektronicznej. Dlatego też niezbędne jest wskazanie adresu poczty elektronicznej podmiotu wnoszącego petycję. Co ważne, przepis wskazuje, że „może być opatrzona bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu”. Oznacza to tym samym, że nie musi. Może ona nie zawierać żadnego podpisu elektronicznego albo może być podpisana innym zwykłym podpisem elektronicznym zgodnie z ustawą o podpisie elektronicznym. Dlatego też fakt braku podpisania petycji podpisem elektronicznym nie może być uznany za brak formalny. Postępowanie w sprawie petycji jest postępowaniem dużo bardziej odformalizowanym od postępowania administracyjnego. W przeciwieństwie bowiem do postępowania administracyjnego w tym postępowaniu nie dochodzi do rozstrzygnięcia o prawach i obowiązkach, co nie wymaga jednoznacznej i stuprocentowo pewnej identyfikacji wnoszącego petycję. Zastosowanie znajdują tu podobne reguły jak przy wniosku o dostęp do informacji publicznej. 
Elementy petycji
Ustawa wymienia także istotne elementy petycji, które powinny zostać w niej zawarte w petycji  albo wraz z jej wniesieniem dołączone przez wnoszącego. Jak już wskazano powyżej, brak nie wszystkich tych elementów powoduje konieczność działania organu w celu ich uzupełnienia. Art. 4 w ust. 2 ustawy wskazuje, że petycja powinna zawierać:
1)    oznaczenie podmiotu wnoszącego petycję; jeżeli podmiotem wnoszącym petycję jest grupa podmiotów, w petycji należy wskazać oznaczenie każdego z tych podmiotów oraz osobę reprezentującą podmiot wnoszący petycję;
2)    wskazanie miejsca zamieszkania albo siedziby podmiotu wnoszącego petycję oraz adresu do korespondencji; jeżeli podmiotem wnoszącym petycję jest grupa podmiotów, w petycji należy wskazać miejsce zamieszkania lub siedzibę każdego z tych podmiotów;
3)    oznaczenie adresata petycji;
4)    wskazanie przedmiotu petycji.
Petycja może zawierać zgodę na ujawnienie na stronie internetowej podmiotu rozpatrującego petycję lub urzędu go obsługującego danych osobowych podmiotu wnoszącego petycję lub podmiotu, o którym mowa w art. 5 ust. 1. Ponadto jak już wskazywaliśmy (ust. 4), petycja składana w formie pisemnej powinna być podpisana przez podmiot ją wnoszący, a jeżeli podmiotem wnoszącym nie jest osoba fizyczna lub gdy wnosi ją grupa podmiotów – przez osobę reprezentującą. Zgodnie zaś z ust. 5 tego artykułu petycja składana za pomocą środków komunikacji elektronicznej może być opatrzona bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu oraz powinna zawierać także adres poczty elektronicznej podmiotu wnoszącego petycję.

Braki formalne – możliwość reakcji adresata petycji
Przepis
Brak formalny
Sposób działania adresata petycji
Podstawa prawna
Art. 4 ust.1
 Petycję składa się w formie pisemnej albo za pomocą środków komunikacji elektronicznej.

Niezłożenie w formie pisemnej lub elektronicznej, np. ustnie do protokołu, w toku dyskusji. 
Podmiot właściwy do rozpatrzenia petycji wzywa, w terminie 30 dni od dnia złożenia petycji w terminie 14 dni od dnia wezwania.
– pouczenie, że petycja, której treść nie zostanie uzupełniona lub wyjaśniona, nie będzie rozpatrzona.
Art. 7 ust. 2
Art. 4 ust. 2. Petycja powinna zawierać:
1)   oznaczenie podmiotu wnoszącego petycję; jeżeli podmiotem wnoszącym petycję jest grupa podmiotów, w petycji należy wskazać oznaczenie każdego z tych podmiotów oraz osobę reprezentującą podmiot wnoszący petycję;
2)   wskazanie miejsca zamieszkania albo siedziby podmiotu wnoszącego petycję oraz adresu do korespondencji; jeżeli podmiotem wnoszącym petycję jest grupa podmiotów, w petycji należy wskazać miejsce zamieszkania lub siedzibę każdego z tych podmiotów;

Brak 
– oznaczenia podmiotu wnoszącego petycję, lub
– oznaczenie każdego z tych podmiotów oraz osobę reprezentującą podmiot wnoszący petycję w przypadku grupowej petycji.
pozostawia się ją bez rozpatrzenia.

Art. 7 ust. 1
Art. 4 ust. 2. Petycja powinna zawierać:
 3)   oznaczenie adresata petycji;
4)   wskazanie przedmiotu petycji.

– brak oznaczenia adresata petycji
– brak wskazania przedmiotu petycji
– podmiot właściwy do rozpatrzenia petycji wzywa, w terminie 30 dni od dnia złożenia petycji w terminie 14 dni od dnia wezwania
– pouczenie, że petycja, której treść nie zostanie uzupełniona lub wyjaśniona, nie będzie rozpatrzona.
Art. 7 ust. 2
3. Petycja może zawierać zgodę na ujawnienie na stronie internetowej podmiotu rozpatrującego petycję lub urzędu go obsługującego danych osobowych podmiotu wnoszącego petycję lub podmiotu, o którym mowa w art. 5 ust. 1.

– to nie jest brak formalny.
– na stronie internetowej podmiotu rozpatrującego petycję lub urzędu go obsługującego niezwłocznie zamieszcza się informację zawierającą odwzorowanie cyfrowe (skan) petycji, datę jej złożenia.
– zamazuje się dane osobowe podmiotu, tj. imię, nazwisko wnoszącego petycję albo dane podmiotu.
Art. 8. 1. 
4. Petycja składana w formie pisemnej powinna być podpisana przez podmiot wnoszący petycję, a jeżeli podmiotem wnoszącym petycję nie jest osoba fizyczna lub gdy petycję wnosi grupa podmiotów – przez osobę reprezentującą podmiot wnoszący petycję.

– to jest brak formalny
Raczej brak kompetencji organu do działania. Nie wymieniono tego braku w art. 7 ustawy
Brak przepisu
5. Petycja składana za pomocą środków komunikacji elektronicznej może być opatrzona bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu oraz powinna zawierać także adres poczty elektronicznej podmiotu wnoszącego petycję.

– to nie jest brak formalny
Petycja winna być rozpatrzona
Brak przepisu
Art. 5. 1. Petycja składana w interesie podmiotu trzeciego zawiera także imię i nazwisko albo nazwę, miejsce zamieszkania albo siedzibę oraz adres do korespondencji lub adres poczty elektronicznej tego podmiotu.

– podmiot właściwy do rozpatrzenia petycji wzywa wnoszącego petycję, w terminie 30 dni od dnia złożenia petycji do uzupełnienia lub złożenia wyjaśnień w terminie 14 dni od dnia wezwania.
Art. 7 ust. 2
Art. 5. 2. Podmiot, o którym mowa w ust. 1, wyraża zgodę na złożenie w jego interesie petycji w formie pisemnej albo za pomocą środków komunikacji elektronicznej. Zgoda jest dołączana do petycji.

– podmiot właściwy do rozpatrzenia petycji wzywa wnoszącego petycję do uzupełnienia lub złożenia wyjaśnień w terminie 30 dni od dnia złożenia petycji w terminie 14 dni od dnia wezwania.

– albo (art. 5 ust. 3).  W razie powstania wątpliwości co do istnienia lub zakresu zgody, adresat petycji może, w terminie 30 dni od dnia złożenia petycji, zwrócić się do podmiotu, w interesie którego petycja jest składana, o potwierdzenie zgody w terminie 14 dni z pouczeniem, że w przypadku braku takiego potwierdzenia petycja nie będzie rozpatrzona. Potwierdzenie zgody następuje w formie pisemnej lub elektronicznej.
Art. 7 ust. 2 w zw. z art. 5 ust. 3


Przekazanie wedle właściwości
Zgodnie z art.  6 ustawy adresat petycji, który jest niewłaściwy do jej rozpatrzenia, przesyła ją niezwłocznie, nie później jednak niż w terminie 30 dni od dnia jej złożenia, do podmiotu właściwego do rozpatrzenia petycji, zawiadamiając o tym równocześnie podmiot ją wnoszący.  Jeżeli natomiast petycja dotyczy kilku spraw podlegających rozpatrzeniu przez różne podmioty, adresat petycji rozpatruje ją w zakresie należącym do jego właściwości oraz przekazuje ją niezwłocznie, nie później jednak niż w terminie 30 dni, do pozostałych właściwych podmiotów, zawiadamiając o tym równocześnie podmiot wnoszący petycję. Warto zwrócić uwagę na fakt, że w przypadku rozparzenia petycji przez radę gminy (jeżeli nie zdecydowano się na rozwiązanie powierzenia załatwiania tych spraw przez odpowiednią komisję, zgodnie z art. 9 ust. 2 k.p.a.) decyzję o przekazaniu sprawy organowi właściwemu w całości lub o rozdzieleniu petycji podjąć musi rada w formie uchwały, a nie przewodniczący rady. Sytuacja jest tu o tyle lepsza niż w przypadku skarg i wniosków, że rada ma na podjęcie działania aż 30 dni (czyli zazwyczaj zdąży się zebrać w tym okresie). Warto w tym miejscu przypomnieć, że właściwość organu wójta czy rady w zakresie rozpatrzenia petycji określają przepisy prawa powszechnie obowiązującego wskazującego zakres działania.
W ramach szkoleń często padało pytanie, co w przypadku, gdy każdy organ uważa się za niewłaściwy w sprawie. Należy wskazać, że zgodnie z odpowiednim stosowaniem k.p.a., należy w tym zakresie zastosować art. 22 k.p.a. Jednakże dotyczy to tylko takiej sytuacji, gdy nastąpi spór co do właściwości. Czyli taka sytuacja, gdy żaden organ nie uznaje się za właściwy lub oba uznają się za właściwe – ważne, aby nastąpiła pomiędzy nimi sytuacja sporu, a nie dalsze przekazywanie petycji wedle właściwości innym organom.
Terminy
W ustawie o petycjach określono terminy, w których powinna być ona rozpatrzona. Wskazuje się w art. 10, że powinno ono nastąpić bez zbędnej zwłoki, jednak nie później niż w terminie 3 miesięcy od dnia jej złożenia. Warto wskazać, że w inny sposób będzie określany termin niezwłoczności w przypadku np. wójta, który działa w sposób permanentny, 5 dni w tygodniu, a inny w przypadku działania rady lub komisji, która obraduje na sesjach. Jednak nie będzie to miało wpływu na termin 3 miesięcy, który dla każdego z tych organów ma charakter wiążący. Ustawa wskazuje też, że termin na rozpatrzenie liczy się odpowiednio od dnia otrzymania petycji przez właściwy podmiot albo od dnia uzupełnienia lub wyjaśnienia jej treści. Ustawa wskazuje także, że w przypadku wystąpienia okoliczności niezależnych od podmiotu uniemożliwiających jej rozpatrzenie w terminie 3 miesięcy, termin ten ulega przedłużeniu, nie dłużej jednak niż do kolejnych 3 miesięcy, licząc od upływu terminu pierwotnie określonego (tj. 3 miesięcy). Warto wskazać, że termin 3 miesięcy na rozpatrzenie petycji jest bardzo długi (jeśli porównamy go np. z terminami obowiązującymi przy rozpatrywaniu skarg i wniosków). Dlatego sytuacje przedłużenia powinny mieć charakter absolutnie wyjątkowy. Ponadto muszą one wynikać z przyczyn obiektywnych, a nie błędów np. w organizacji pracy lub trudności w merytorycznym rozpatrzeniu petycji. Warto też wskazać, że niewłaściwe jest (co często jest robione np. w postępowaniu administracyjnym) wyznaczenie maksymalnego terminu rozpatrzenia petycji, tj. aż o kolejne 3 miesiące. Należy termin przedłużenia dostosować do konkretnych okoliczności i możliwości załatwienia sprawy w najbliższym możliwym terminie. Co do sposobu obliczania terminów należy stosować przepisy z k.p.a., tj. art. 57. Jednakże wydaje się, że nie znajdzie tu zastosowania art. 35 § 5, czyli wystąpienie do strony np. o doprecyzowanie petycji nie wstrzymuje biegu 3-miesięcznego terminu na załatwienie sprawy. Jest to jednak ten przypadek, w którym „stosowanie odpowiednie” k.p.a. nastręcza wiele trudności.



Petycja ponowna, petycja wielokrotna
Art. 11 ustawy o petycjach wprowadza tryb rozpoznawania tzw. petycji wielokrotnych. Stanowi on bowiem, że jeżeli w ciągu miesiąca od otrzymania petycji przez podmiot właściwy do rozpatrzenia petycji składane są dalsze petycje dotyczące tej samej sprawy, podmiot właściwy do rozpatrzenia petycji może zarządzić łączne rozpatrywanie petycji (petycja wielokrotna). W takim przypadku na stronie internetowej podmiotu właściwego do rozpatrzenia petycji lub urzędu go obsługującego ogłasza się okres oczekiwania na dalsze petycje nie dłuższy niż 2 miesiące, licząc od dnia ogłoszenia. Termin rozpatrzenia petycji wielokrotnej liczy się od dnia upływu okresu, o którym mowa w zdaniu poprzednim. Jeżeli petycja składająca się na petycję wielokrotną nie spełnia wymogów określonych w art. 4 ust. 1, ust. 2 pkt 3 lub 4 lub art. 5 ust. 1 lub 2 podmiot właściwy na stronie internetowej ogłasza wezwanie podmiotu wnoszącego petycję składającą się na petycję wielokrotną do uzupełnienia lub wyjaśnienia jej treści w terminie 14 dni. Ogłoszenie to zastępuje wezwanie. Petycję składającą się na petycję wielokrotną, której treść nie zostanie uzupełniona lub wyjaśniona pozostawia się bez rozpatrzenia.  Na stronie internetowej ogłasza się sposób załatwienia petycji wielokrotnej. Ogłoszenie to zastępuje zawiadomienie pisemne.
Z punktu widzenia samorządu wątpliwości może budzić forma „zarządzenie”  podjęcia czynności. Wydaje się, że w przypadku rady lub komisji właściwą formą będzie uchwała rady gminy lub komisji. Z uwagi na ograniczenia wynikające z ustaw ustrojowych, wydaje się niemożliwe nadanie takiego uprawnienia przewodniczącemu rady. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku wójta. Co do zasady powinno to być zarządzenie wójta.  Postępowanie w sprawie petycji nie jest bowiem zakończone decyzją administracyjną. Wydaje się jednak, że wójt może udzielić ramowego zarządzenia, określającego danej grupie pracowników podejmowanie ww. czynności w określonych w ustawie okolicznościach. W tym zakresie jednak bezpieczniejsze jest każdorazowe zastosowanie zarządzenia, niż zarządzenia ramowego – decydujące znaczenie w ww. zakresie będą bowiem miały oceny organów kontroli, np. NIK.
 W ciągu miesiąca oczekiwania na dalsze petycje w sprawie podmiot właściwy do rozpatrzenia petycji nie może pozostać bezczynny. Wprost przeciwnie, w tym czasie powinien on podejmować wszelkie niezbędne do rozpatrzenia petycji czynności. Nie można zatem przyjąć, że przepis art. 11 ust. 1 ustawy o petycjach przewiduje rozwiązania wobec siebie alternatywne (rozpatrzenie złożonej petycji bądź oczekiwanie na dalsze petycje w sprawie). Zwrócić należy również uwagę, że oczekiwanie na dalsze petycje w sprawie nie wstrzymuje biegu 3-miesięcznego terminu na rozpatrzenie petycji. Jedynie w sytuacji, gdy podmiot rozpatrujący petycję otrzyma dalsze petycje w sprawie i zarządzi łączne ich rozpatrzenie, termin na załatwienie będzie dłuższy (zob. art. 11 ust. 2 ustawy). W sytuacji, gdy w ciągu miesiąca nie zostaną złożone dalsze petycje w sprawie, podmiot właściwy do rozpatrzenia powinien kontynuować czynności dotyczące rozpatrzenia złożonej petycji, które w ciągu tego miesiąca podejmował.(źródło: Adam Bochentyn, Lexnawigator,).


Petycje a skargi i wnioski  – porównanie

Art. 12 ustawy o petycjach wskazuje, że podmiot właściwy do rozpatrzenia petycji może pozostawić bez rozpatrzenia petycję złożoną w sprawie, która była przedmiotem petycji już rozpatrzonej przez ten podmiot, jeżeli w petycji nie powołano się na nowe fakty lub dowody nieznane podmiotowi właściwemu do jej rozpatrzenia. Warto wskazać w tym miejscu, że musi w tym przypadku podjąć odpowiednią czynność. W przypadku rad lub komisji nie może to być działanie przewodniczącego tych gremiów. To gremium musi de facto podjąć tę czynność, czyli podjąć uchwalę o pozostawieniu bez rozpoznania. Następnie art. 12 wskazuje, że w przypadku pozostawienia petycji bez rozpoznania podmiot właściwy do rozpatrzenia petycji niezwłocznie informuje podmiot wnoszący petycję o pozostawieniu jej bez rozpatrzenia i poprzednim sposobie załatwienia petycji.





Petycja czy wniosek lub skarga
Art. 3 ustawy wskazuje, że o tym, czy pismo jest petycją, decyduje treść żądania, a nie jego forma zewnętrzna.
Jak już wskazywano we Wspólnocie, warto więc w celu zminimalizowana występowania w przyszłości sporów z autorami pism kierowanych do urzędu stworzyć wzory wniosków i petycji oraz opublikować je na stronach internetowych (nie tylko BIP, bo tam przeciętny obywatel nie zagląda). Spory te mogą występować dość często, gdyż lektura ustawy o petycjach wskazuje wprost, że terminy przewidziane na rozpatrzenie petycji co do zasady są dłuższe niż w przypadku wniosków. Tworzenie wzorów będzie jednak miało sens tylko wtedy, gdy będzie w nich wskazana podstawa prawna. Po pierwsze, obywatel być może zapozna się z treścią przepisu, a po drugie organ JST w przypadku wątpliwości będzie miał wskazane wyraźnie w petycji, że jest to pismo, które ma być petycją, bowiem tytuł, ale też jej treść za tym przemawia. Takie działanie może zminimalizować ilość sporów wynikających z konieczności odróżniania wniosków od petycji w sytuacjach, gdy to będzie naprawdę skomplikowane. Drugą pomocą jest przepis wskazujący, że petycja powinna zawierać m.in. oznaczenie osoby składającej petycję, jej adresata i wskazanie przedmiotu petycji. Te elementy petycji mogą pomóc w zakwalifikowaniu pisma, z którego nie wynika jednoznacznie, czy jest to petycja, czy wniosek (Zbigniew Ćwiekliński „Czas na petycje”, Wspólnota nr 12 z 2015 r. ).
Niezależnie jednak od wskazanej powyżej możliwości warto podkreślić, że istotnym rozróżnieniem petycji od skargi albo wniosku powinna właśnie być jej treść. W toku analizy petycji, wniosku lub skargi albo wręcz niezatytułowanego pisma powinno się przede wszystkim w przypadku wątpliwości wystąpić do wnoszącego z pismem, zawierającym pośbę o sprecyzowanie czy dane pismo jest petycją czy skargą, wskazując jakie są różnice pomiędzy tymi formami oraz podstawowe różnice proceduralne.
Wydaje się, że preferowanym jest aby analizę pisma należy zacząć od przepisów ustawy o petycjach. Ustawa ta wskazuje, że przedmiotem może być żądanie, w szczególności zmiany przepisów prawa, podjęcia rozstrzygnięcia lub innego działania w sprawie dotyczącej podmiotu wnoszącego petycję, życia zbiorowego lub wartości wymagających szczególnej ochrony w imię dobra wspólnego, mieszczących się w zakresie zadań i kompetencji adresata petycji.
Pozostawiając obecnie zwrot „w szczególności” na uboczu rozważań, postuluje się dokonanie swoistego testu negatywnego.  Stworzenie przez urzędnika tabelki przesłanek petycji, skarg i wniosków z miejscem na oznaczanie (tak/nie) może się okazać pomocne w praktyce.  Jeżeli więc dane pismo zawiera żądanie, o którym mowa ww. przepis lub do niego zbliżone, to takie pismo powinno się zakwalifikować jako skargę.
W tym miejscu największy problem dotyczy przesłanki „podjęcia rozstrzygnięcia lub innego działania w sprawie dotyczącej podmiotu wnoszącego petycję”. Należy zaznaczyć, że mając na uwadze całokształt i ratio legis uchwalenia ustawy wydaje się, że chodzi tu o przesłankę o charakterze ogólnym, a nie konkretnym, żądaniem uregulowanym w trybie określonych ustaw, tj. wnioskiem o wszczęcie jakiegoś postępowania. Warto wskazać, że na gruncie k.p.a. brak jest analogicznego przepisu w przesłance tak wniosku jak i skargi, gdzie jest wskazana  reguła, która wskazuje w art. 233, że skarga w sprawie indywidualnej, która nie była i nie jest przedmiotem postępowania administracyjnego, powoduje wszczęcie postępowania, jeżeli została złożona przez stronę. Jeżeli skarga taka pochodzi od innej osoby, może spowodować wszczęcie postępowania administracyjnego z urzędu, chyba że przepisy wymagają do wszczęcia postępowania żądania strony. Art. 234 stanowi zaś, że w sprawie, w której toczy się postępowanie administracyjne:
1) skarga złożona przez stronę podlega rozpatrzeniu w toku postępowania, zgodnie z przepisami kodeksu;
2) skarga pochodząca od innych osób stanowi materiał, który organ prowadzący postępowanie powinien rozpatrzyć z urzędu.
W efekcie, jeżeli pismo dotyczy żądania podjęcia określonych rozstrzygnięć lub podjęcia działań, to w tym momencie urzędnik powinien przejść na art. 233 i 234 k.p.a. sprawdzając, czy przypadkiem żądanie to nie spełnia warunków tego przepisu. Jeżeli ustali, że nie ma podstaw do wszczęcia postępowania administracyjnego w tym zakresie itd., wraca ponownie na grunt ustawy o petycjach i analizuje dalsze przesłanki. Jeżeli żadna z dalszych przesłanek nie znajduje zastosowania, następnie przechodzi na przepisy w sprawie skarg i wniosków – i analizuje pismo pod tym kątem.
Oczywiście wątpliwości budzi zastosowanie w tym przypadku art. 233 i 234 – gdzie jest przecież mowa o skardze, a nie petycji. Należy jednak wskazać, że wydaje się, że dla obywatela dużo większą gwarancją jest stosowanie tych przepisów właśnie wtedy, gdy zachodzą przesłanki do wszczęcia postępowania administracyjnego. Postępowanie takie kończy się bowiem odpowiednią decyzją, która jest dodatkowo zaskarżalna. Strona ma też określone prawa w tym zakresie. Tymczasem jak wskazuje ustawa o petycjach – rozpatrzenie petycji nie może być nawet przedmiotem skargi.
Problem może budzić pojęcie „w szczególności”. Należy postulować, aby ten zwrot interpretować w porównaniu z innymi przesłankami petycji. Z tego postulatu wynika, że przedmiotem petycji powinny być sprawy o charakterze generalnym i o istotnej wadze społecznej, nie zawsze zaś wynikającym wprost z przepisów prawa. Dlatego też zwrot ten winien być zastosowany do właśnie tego rodzaju żądań, np. zwiększenia promocji gminy, wsparcia przedsiębiorców, chęci zablokowania jakieś inwestycji czy obrotu mieniem gminy lub powiatu.


Powołanie specjalnej komisji
Ustawa o petycjach wskazuje, że petycja złożona do organu stanowiącego jednostki samorządu terytorialnego jest rozpatrywana przez ten organ, chyba że w statucie tej jednostki zostanie wskazany organ wewnętrzny tego organu stanowiącego właściwy w tym zakresie (art. 9). Interpretując powyższy przepis, należy wskazać, że jego zastosowanie zostało ograniczone jedynie do organów stanowiących JST.  Nie może więc z niego skorzystać  organ wykonawczy np. zarząd powiatu.  Przepis ten także nie zezwala na przeniesienie prawa do rozpatrywania petycji  wniesionych do organu wykonawczego na rzecz organów innych niż własna komisja.  Taka uchwała organu uchwałodawczego powinna zostać zakwestionowana przez organy nadzoru.
Już w poprzednich publikacjach Wspólnoty akcentowano problem, czy z przepisu tego wynika konieczność zmiany aktów wewnętrznych JST oraz ewentualnej zmiany statutu JST.  Jak wskazał Zbigniew Ćwiekliński („Czas na petycje” Wspólnota nr 12 z 2015 r.),  „odpowiedź na to pytanie będzie uzależniona od zapisów statutu i aktów wewnętrznych jst. Art. 9 wskazuje, że petycja złożona do organu stanowiącego jednostki samorządu terytorialnego jest rozpatrywana przez ten organ, chyba że w statucie tej jednostki zostanie wskazany organ wewnętrzny tego organu stanowiącego właściwy w tym zakresie. Rozpatrywanie na gruncie ustawy o petycjach należy rozumieć jako podejmowanie określonych czynności proceduralnych (postępowanie wyjaśniające) oraz władczych dotyczących rozstrzygnięcia co do dalszych skutków żądań zawartych w petycji, np. pojęcie inicjatywy uchwałodawczej itp. Nie należy rozumieć pojęcia „rozpatrywanie” jako tylko czynności technicznych. Art. 9 stanowi bowiem swoistą delegację do przekazania kompetencji do rozpatrywania petycji do jej organu wewnętrznego. Jeżeli w danym jst będzie wola, by organem właściwym do rozpatrywania petycji była np. komisja rewizyjna, lub inna stała komisja, należy takie uprawnienie nadać jej w statucie. Tym samym zadanie to zostanie odebrane radzie w całości. Rada nie będzie obowiązana do podejmowania uchwał w sprawie rozpatrzenia petycji, pozbawiona zostanie bowiem tej kompetencji. Nie będzie też możliwe podzielenie kompetencji „rozpatrywania petycji” pomiędzy komisję rewizyjną (która będzie prowadziła postępowanie, a następnie przygotowywała projekty uchwał) i radzie, która będzie rozpatrywała petycję.
Oczywiście nie oznacza to wprowadzenia modelu, w którym w zadaniach komisji rewizyjnej zostanie wpisane, iż np. prowadzi ona postępowanie wyjaśniające w sprawach petycji oraz przedstawia rekomendacje radzie gminy w przedmiocie rozpatrzenia petycji. Reasumując tę część rozważań zwrot „rozpatruje” ma istotne znaczenie i musi być rozważnie używane przy ewentualnych zmianach w statucie.  Nawet jeżeli w danym jst nie będzie woli zmiany organu rozpatrującego petycje (z rady na organ wewnętrzny) może się okazać, że będzie konieczne dokonywanie zmian treści statutu lub innych aktów wewnętrznych. Wiele bowiem statutów jako jedno z zadań rady wskazuje rozpatrywanie skarg i wniosków na wójta – milcząc przy tym o petycjach.
Konieczność zmiany statutu w tym przypadku jest kontrowersyjna, gdyż milczenie w tym zakresie nie musi być uznane za sprzeczność z prawem. Jeżeli jednak w zadaniach komisji rewizyjnej w statucie będzie określona procedura rozpatrywania skarg, wniosków i petycji (w dotychczasowym rozumieniu KPA) może okazać się konieczne dokonywanie zmian.  Zależy to oczywiście od konkretnego brzmienia przepisów. Kwerendę w tym zakresie należy rozpocząć już teraz, w celu uniknięcia ewentualnych niespodzianek w przyszłości.”
W trakcie szkoleń pojawiają się wątpliwości, czy jeżeli jest mowa o organie władzy publicznej, to ustawa mogła przekazać to na grunt komisji? Trudno udzielić jednoznaczniej odpowiedzi na powyższe pytanie. W tym zakresie właściwy do rozstrzygnięcia takiego zagadnienia jest tylko Trybunał Konstytucyjny. W praktycznego punktu widzenia warto jednak podnieść, że zgodnie z zasadą „domniemania konstytucyjności ustaw” do czasu zakwestionowania ww. przepisu przez Trybunał Konstytucyjny, organy jak i sądy powinny go respektować i stosować.




Za i przeciw powołaniu specjalnej komisji do rozpoznawania petycji w radzie

Za: wyspecjalizowany organ częściej się może spotykać i rozpatrywać petycje, może podejmować już pewne czynności, np. zarządzenie rozparzenia petycji wielokrotnej, pozostawienie bez rozpoznania ponownej petycji. Nie ma konieczności zwoływania sesji rady oraz przewidywania rozpatrzenia petycji na sesji rady.
Przeciw: i tak są długie terminy dla rady, rada zdąży rozpatrzyć, to są jednak istotne sprawy, którymi powinna zajmować się rada, rada już wie, jak postępować, bo ma to przećwiczone ze skargami i wnioskami. Petycja w założeniu ma dotyczyć spraw istotnych, dlatego powinna nimi zająć się właśnie rada.


Publikacja

W ustawie o petycjach wskazuje się, że na stronie internetowej podmiotu rozpatrującego petycję lub urzędu go obsługującego niezwłocznie zamieszcza się informację zawierającą odwzorowanie cyfrowe (skan) petycji, datę jej złożenia oraz – w przypadku wyrażenia zgody na publikację danych osobowych  – imię i nazwisko albo nazwę podmiotu wnoszącego petycję lub podmiotu, w interesie którego petycja jest składana. Informacja ta ma być niezwłocznie aktualizowana o dane dotyczące przebiegu postępowania, w szczególności dotyczące zasięganych opinii, przewidywanego terminu oraz sposobu załatwienia petycji. Art. 11 ustawy wskazuje z kolei, że jeżeli w ciągu miesiąca od otrzymania petycji przez podmiot właściwy do rozpatrzenia petycji składane są dalsze petycje dotyczące tej samej sprawy, podmiot właściwy do rozpatrzenia petycji może zarządzić łączne rozpatrywanie petycji (petycja wielokrotna). W tym przypadku na stronie internetowej ogłasza się okres oczekiwania na dalsze petycje, nie dłuższy niż 2 miesiące, licząc od dnia ogłoszenia. Na stronie internetowej ogłasza się też sposób załatwienia petycji. Ponadto organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego, corocznie, w terminie do 30 czerwca, umieszcza na swojej stronie internetowej lub stronie internetowej urzędu go obsługującego zbiorczą informację o petycjach rozpatrzonych w roku poprzednim. Informacja ta zawiera w szczególności dane dotyczące liczby, przedmiotu oraz sposobu załatwienia petycji.
W trakcie szkoleń pojawiły się wątpliwości, czy umieszczenie skanu petycji nie stanowi złamania przepisów wskazujących na konieczność dostosowania stron dla osób niepełnosprawnych. Istotnie jest to problem. Bowiem jak wskazuje Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji na swoich stronach internetowych, dokumenty publikowane są w formie obrazków (fotografii)  – w treści takiego skanu nie da się zaznaczyć liter i wyrazów, zatem nie odczyta go czytnik, z którego korzystają osoby niewidome. Ten problem najczęściej dotyczy plików PDF (https://mac.gov.pl/aktualnosci/uwaga-przypominamy-tylko-rok-pozostal-na-dostosowanie-publicznych-serwisow-internetowych). Jak więc należy rozwiązać ten problem. Wydaje się, że jedynym możliwym rozwiązaniem tego problemu jest zastosowanie programów skanujących w sposób umożliwiający przeszukiwanie treści dokumentów. W przypadku braku możliwości zastosowania takiej możliwości warto obok zamieszczonych skanów petycji umieszczać krótki opis petycji. Jest to oczywiście dodatkowe utrudnienie. Jednak jeżeli zrobi się to np. w odpowiedniej tabeli, to w prosty sposób urzędnik może przygotować się do publikowania informacji o rozpatrzonych petycjach w poprzednim roku, do czego zobowiązuje przecież sama ustawa o petycjach.


Ustawa z 11 lipca 2014 r. o petycjach (DzU z 2014 r. poz. 1195)